Sprawdź:
kleomenes to nie jest przegięcie, to po prostu ich zabezpieczenie, żeby nie paść jak ta platforma, o której ktoś pisał pare postów temu

.. a że o tym nie piszą w regulaminie to już inna bajka

, swoją drogą jak przeczytałem wczoraj regulamin exbino (podejrzewam, że każda platforma ma podobny) to się zastanawiałem czy na pewno wiem co robie, że chce poświęcić kase TEMU CZEMUŚ co zrzeka się odpowiedzialności praktycznie za WSZYSTKO (wypisane ileśtam naście czy dziesiąt rzeczy), a na koniec dopisane właśnie, że zrzeka się całej odpowiedzialności w granicach prawa hehe więc spoko

.. Dodatkowo gdzieś pisało, że platforma ma SSL i jako system bezpieczeństwa a tu lipa, ani przy logowaniu ani nigdzie tego nie ma, jedynie wpłacając kase przez transferuj było szyfrowanie no ale to już zasług transferuj a nie exbino... Podsumowując moją przygodę z OB zarobiłem dobre kilkaset euro (dziś) straciłem tyle samo +80euro wkładu własnego, a że tak sobie postanowiłem i szkoda mi reszty kasy to prawdopodobnie po weekendzie wypłacam resztę i na razie kończe zabawe

. Na szczęście już troszkę dorosłem i nie będe płakał jak Verbo (pozdro koleś za Twoje wszystkie posty haha

) a po prostu się z tym godze - takie życie, człowiek uczy się na błędach a jak ma troszkę oleju w głowie to inwestuje pieniądze, które MOŻE stracić, a nie te które potrzebuje do życia. Taka przestroga dla przyszłych inwestorów bo jestem 100% pewny że będą następni

i nie ukrywam, że ja też pewnie jeszcze kiedyś spróbuję swoich sił. Na razie do pracy odrobić troszkę strat, a może na przyszłość tak jak Ty kleomenes pooglądam filmiki czy coś, ale naprawdę wątpie, że to Ci coś da, bo tak logicznie myśląc ile trzeba uczyć się matematyki (podstwówka, gimnazjum, liceum) żeby tak naprawdę opanować jakieś podstawy "królowej nauk" a co dopiero pojąć taką część wiedzy o rynkach, żeby swobodnie móc przewidywać co się za chwilę stanie z wykresem

.. Wiem, że czasem wystarczy się trochę doszkolić i trafić akurat na ten "książkowy wykres" i można coś ugrać, ale to nadal jest potrzebne duuuuużo szczęścia, które w najmniej odpowiednim momencie lubi się odwrócić.. Mi tak jak pisałem brakło jakiś 30-40 euro (mając 270 wypłaciłbym 160-170 żeby poczuć że coś wygrałem, a resztą bym grał) ale za każdym razem co się odbiłem od 120 czy 150 to dochodziłem do 210-230 i w dół... Takie życie, a może rzeczywiście prawdą jest jak to kiedyś napisał Inwestor25, że jak się nie ma szczęścia w kartach to się ma w miłości - on sam napisał, że ma na giełdzie, ja za to mam i to wielkie w miłości, więc to może przez to

w końcu jakaś sprawiedliwość powinna być heh.. Sorry za taaaaki długi post...
Powtórzę jeszcze tylko - jeśli chcecie próbować inwestować to śmiało - ale zawsze TYLKO pieniędzmi, które możecie stracić. Pozdrawiam i życzę powodzenia

!