To może i ja się wypowiem bo w temacie już padł mój nick.
Hazard to nałóg jakich wiele, nałogi się leczy, raz dłużej raz krócej, ale jak ktoś bardzo chce to da radę się wyleczyć. Jak gadaliśmy o spłacie to ci powiedziałem, nie mam pętli na szyi i mogę poczekać na pieniądze. Chłopaków wpieniło pewnie to, że na każdym kroku rzucałeś ściemy, oni czekali, dawałeś następne terminy, a kasy nie było. Wiadomo, nałóg pociąga za sobą inne negatywne zachowania jak w tym przypadku kłamstwo. Wszyscy zapewne chcą wiedzieć na czym stoją. Nałóg swoją drogą ale kłamstwa w stylu dzieci co to mówią że były w szkole a nie były

zostawmy dzieciom. Jako dorośli umysłowo ludzie, idzie zrozumieć że coś komuś nie wyszło, ma problem i musi "odpracować". Gdybyś tak sprawę przedstawił to ludzie myślę by zrozumieli i poczekali z interwencją nie dwa czy trzy tygodnie po terminie tylko 2 miesiące. Jak podchodzisz jak do człowieka to jak człowiek będziesz traktowany

Tak więc konkrety i jeszcze raz konkrety. "Najgorsza prawda jest lepsza od najlepszego kłamstwa". Powodzenia życzę
