Cytat:Jak na początku nakręcać będziesz na sprzedaż, to co oni zarobią? 30% góra marży, więc będą musieli sprzedawać każdemu i patrzeć tylko na produkt, wychwalać go jaki jest lepszy od innych, walczyć ceną- wracają do szerokiego grona osób które właśnie tak robią.
Wyobraź sobie, że właśnie niektórzy chcą tylko sprzedawać, a zarobienie 800-1000 zł na sprzedaży samych produktów FM w miesiąc to niesamowita bułka z masłem. Najgorsze są tylko początki - sam sprzedawałem bardzo dużo to wiem jak to wszystko wygląda z poziomu sprzedawcy. Byłem pierwszą osobą w moim regionie, która zajęła się FM i wiedziała co to w ogóle jest. Tu Królował oriflame i avone a o FM nikt nie słyszał. I trzeba było pokonać wszystkie konsultantki z tych firm. A jak? W prosty sposób, pokazać że tamte firmy to gówno a FM cacy. Wszystko zaczynało się od swojej rodziny, która potem polecała dalej i dalej aż w końcu wieś wiedziała co to fm i co oferują. Pracy trzeba było w to włożyć co niemiara, bo ludzie bardzo nieufnie podchodzą do innych produktów.
FM chwali się, że ma tanie produkty a wcale tak nie jest. Wiele razy słyszałem od pań że one płynu do mycia naczyń u mnie by wzięły, ale niestety jest za drogo bo one nie dadzą tych 17 zł bodajże złotych bo wolą kupić za 3 zł BO TO TO SAMO.
No i wtedy kupę czasu i nerwów trzeba było włożyć w to aby uświadomić te panie, że produkty za 3 zł z marketu mają 200 ml a nie 750 ml jak w FM. Że ładnie pachnie, szybciej tłuszcz ściąga itd itd.
To samo było z perfumami. "O panie jakie tu drogie 30 zł.. Oj oj..." - starsze kobieciny łatwo szło przekonać, bo jak jedna na wsi kupiła coś, to druga chciała jej po prostu dorównać i też brała, dla siostry dla bratowej dla innych.
Kurde o sprzedaży mógłbym mówić i mówić, bo to było niesamowite doświadczenie i w końcu poznałem mentalność polaków. DLA NICH CENA TO SPRAWA PIERWSZORZĘDNA i często nie patrzą na inne ważne aspekty.
Cytat:Przeniosłeś się do dużego miasta i twoja grupa padła?- dlaczego? bo jak sam napisałeś miałeś sprzedawców, a nie partnerów którzy z twoim udziałem na miejscu czy przez skype mogli by dalej działać. Byli nastawieni na sprzedaż, a nie na budowanie i podtrzymywanie relacji i biznesu. W dobie internetu struktura w jednym mieście to za mało. Trzeba działać offline i online- kiedyś to było trudne, teraz jest łatwiej na forum zaprosić ludzi z wielu miejsc.
Właśnie to ze się przeniosłem było powodem rozpadu. Organizowałem masowe zakupy, które dochodziły do kilku tysięcy złotych podczas jednego zamówienia - ludzie mieli do mnie zaufanie. Posiadałem jeszcze dwóch liderów, których sprzedaż nie interesowała, ale oni również wyjechali do miasta, co spowodowało, że nie miał kto się zajmować sprzedawcami. Do dnia dzisiejszego nadal sprzedaje kilka osób i generują mi darmowe zakupy na kwotę rzędu 100-200 zł miesięcznie - po tym wszystkim chociaż na kosmetyki z FM mam za free
Sił w pracy online próbowałem - jednak po jakimś czasie zrezygnowałem, bo miałem już dość rozmów z ludźmi, którzy uważali MLM za piramidy finansowe i nie dało im się rozjaśnić umysłu.
Do współpracy zapisałem tylko 5 osób z sieci które niestety szybko zrezygnowały.
Dla mnie podstawą było zbieranie grupy na żywo, tak mnie również szkolono i dziękuję za to mojemu mentorowi.
Kto wie, może jak się w końcu ustabilizuje życiowo to ponownie podejdę do działania w tej firmie.
Bo pieniążki tutaj dosłownie leżą na ziemi trzeba je tylko pozbierać.