Sprawdź:
Rozdział I
Witam wszystkich w moim dzienniku

Od dłuższego czasu zajmuję się zarabianiem w internecie jednak dopiero teraz postanowiłem zamieścić dziennik. Głównie będę zamieszczał tu moje spostrzeżenie i refleksje dot. zarabiania w internecie. Co robię i jak robię możliwe, że też się będzie pojawiać, ale to będę musiał przemyśleć. Wiadomo musiałbym się bawić w ciuciubabkę i pisząc tak, żeby nikt się nie domyślił jaką mam niszę co dokładnie robię etc. Coś możliwe, że się pojawi
Na początek zgodnie z tytułem dziennika chciałem się podzielić kilkoma odczuciami dotyczącymi zarabiania w internecie.
Postanowiłem napisać ten artykuł kierowany wiadomościami, które dostaję na PW. Jak część pewnie wie sprzedaję ostatnio poradnik dot. Zarabiania na produktach finansowych. Tekst ten ma na celu przybliżenie niektórym kolokwialnie mówiąc ,,co to jest zarabianie w internecie” i wyprostowanie kilku błędnych informacji jakie mają ludzie do mnie piszący. Miłej lektury
Otóż praca w internecie jak sama nazwa wskazuje dalej jest to praca. Każdemu kto liczy na to, że po poznaniu kilku magicznych metod pieniądze od razu zaczną lecieć z nieba z całego serca odradzam zakup jakiegokolwiek poradnika. Oczywiście są sposoby na szybki zarobek. Sam również takie opisuję jednak jako dodatek. Stanowią one marginalną część książki, zdecydowana większość dotyczy zarabiania bardziej przyszłościowego. Sposoby takie można czasem wykorzystywać, jednak nie należy się na nich opierać. Każdemu kto chce naprawdę zacząć zarabiać proponuję podejść do tematu pracy w necie jako właśnie pracy. Sam mam rozpisane ile i kiedy pracuję. Obecnie jest to jakieś 30h w tygodniu. Niektórzy chyba liczą, że osiągną super wyniki robiąc pół godziny od święta.
Wiadomo, że z czasem idzie każdemu łatwiej i szybciej, ale jest to efektem doświadczenia i wiedzy. O ile to drugie można nabyć o tyle to pierwsze niestety musimy wypracować sobie sami. W tej chwili na najróżniejszych metodach zarabiania w internecie mam +/- 2000zł miesięcznie. Zarabiam na PPA, CPA, afiliacji i ehandlu(nie mam tu na myśli poradnika z forum. Tego w ogóle nie liczę). Ile zarobiłem przez pierwsze kilka miesięcy zarabiania w internecie? Tyle co na buxach i mypayu. Na konkretniejszych metodach długo byłem ,,w plecy” całymi nocami tworzyłem swoje pierwsze strony internetowe + wymyślałem nowe sposoby promocji, całe miesiące poświęcałem na projekty z których nie miałem złotówki, poznawałem ludzi zarabiających tak jak ja i wymienialiśmy się doświadczeniami. Uczyłem się pracy z ludźmi, pracy w marketingu i reagowania na komentarze(z naciskiem na te negatywne). Uczyłem się reagowania nawet na hejt i groźby(zdarzało się reklamując niektóre rzeczy Tongue ) Za pierwszym razem przykładowo jak mi ktoś źle skomentował fp to kasowałem, albo wdawałem się w dziwne dyskusje. Teraz obracam negatywne komentarze do góry nogami, dodaję trochę ironii i obracam je w żart i to wychodzi. Przez długi czas nie wychodziło i niszczyły mi one social media, nawet jak próbowałem w moim mniemaniu sprytnie odpowiedzieć. Uczyłem się tego jak ludzie na co reagują, jak szukać sobie niszy(tak moim zdaniem wyszukiwanie niszy to kwestia doświadczenia, a nie wiedzy co jest na topie) + jak to wykorzystać.
Szybki, łatwy biznes zawsze był kuszącą swego rodzaju niszą w internecie. Kiedyś reklamowano tak głównie hyipy, a teraz też produkty finansowe. Nie mam nic do reklamowania jako biznesu zarabiania na produktach finansowych. Sam przyznam się, że również i to robiłem. Jednak nie polecam samemu wierzyć w to, że takie praktyki są biznesem. Nie są żadnym biznesem. Są dodatkowym sposobem na zarobek dla nas. Są to dodatkowe metody po wyczerpaniu, których obudzimy się nagle bez niczego. Można je stosować, żeby na szybko sobie dorobić w tak zwanym międzyczasie zajmując się głównie czymś innym. Ludzie, którzy wykonują dla nas tego typu oferty: wejdą do hyipa; otworzą parę kont; wyślą smsa po którym ,,dowiedzą się jak zostać milionerem”. To są tak naprawdę jelenie. Nie oceniam samego zarabiania w ten sposób. Ja nikomu w portfel nie patrzę i moim zdaniem można, ale jak ktoś poleca tego typu rzeczy i sam w to wierzy to… No cóż pobudka będzie twarda. Na tym forum szczególnie ludzie powinni zdawać sobie sprawę, że zarabianie w internecie to praca. Bez poświęcenia czasu i zaangażowania nic nikt nie osiągnie. Są też inne sposoby szybkiego zarabiania, wykorzystywania różnych sztuczek i trików sieci czy stron przez, które zarabiamy, ale to dalej są tylko sztuczki. Kiedyś się skończą i co wtedy? Dużo ludzi faktycznie wierzy w to co robi. Wystarczy popatrzeć po facebooku. Pełno jest nastoletnich milionerów. Milionerów, którzy za miesiąc-dwa wrócą do dorabiania na kasie w sklepie bo ich jeden jedyny sposób zarabiania w necie padnie. Co gorsza nie jadą na fake-kontach tylko tych prawdziwych i już w tym wieku zostawiają po sobie tego typu złe ślady w internecie. Złe bo to jest co najmniej niepoważne jak duży biznesmen miesiąc po padnięciu jego sposobu na zarobek robi w żabce na kasie. Poznawanie sztuczek i sposobów jest bonusem dla wszystkich z normalnym podejściem do ezarabiania. Jest możliwością zarobienia dodatkowej gotówki od czasu do czasu, a nie głównym sposobem na życie.
Na koniec jedno pytanie ode mnie. Jakie podejście do wyżej omawianych kwestii macie wy? Będę wdzięczny za komentarze. Sam szczerze mówiąc jestem ciekaw opinii innych earnerów
