(22-02-2018 17:45)Czaq napisał(a): Cytat:Nie fair? Absolutnie, już tłumaczę jak to widzę - osoba która jest winna nieprawidłowemu świadczeniu ponosi całkowity koszt, który poniósł klient końcowy - tak więc dlaczego mają Ci zabrać tylko 50% tego co dostajesz, a kto odda resztę? Eforsa ma płacić końcowemu klientowi za oszustwa/krętactwa użytkowników? Pośrednik ma oddać? Czy może operator ma z własnej kieszeni zwrócić pieniądze klientowi końcowemu?
Minimum logiki - operator świadczy usługę dla pośrednika, pośrednik dla serwisu sub sms, serwis sub sms dla Was - jeśli na końcu w wyniku Waszej złej promocji przyszła reklamacja "od góry" (wszystko jedno czy operator, uokik czy ktokolwiek inny) to całe konsekwencje ponosi promujący, bo w końcu to jego wina i to on naraził na straty osobę która z usługi skorzystała i została wprowadzona w błąd - to przecież jasne.
W kwestii obciążenia nawet po 8miesiącach - w porzadku zgadzam się.
Lecz moja promocja była całkowicie zgodna z prawem a użytkownik otrzymywał albo dostęp do payo.me które świadczy EFORSA albo do mojego pliku z real contentem(w duzym uproszczeniu).
Jeśli z mojej strony jest wszystko okay, dlaczego zatem mam dopłacać Adminie?
A to już nie mnie o to pytaj tylko serwis, to w jaki sposób promowałeś wiesz tylko ty i oni

Wyżej pisałem jak wygląda praktyka, jak ktoś faktury nie zapłaci to odliczenie też przyjdzie - nie wiem jaką stosują serwisy sub sms politykę w takich sytuacjach (w takich sprawach odliczenie też by się należało tylko wtedy na poziomie zarobionej prowizji, bo nie użytkownika wina że ktoś nie zapłacił).
(22-02-2018 18:45)themate0 napisał(a): z tego co wiadome to chyba użytkownik który kupił twoja usługę przez internet ma prawo do zwrotu w przeciągu 2 tygodni od otrzymania produktu, jakoś tak, poprawcie mnie jeśli to nie dotyczy sub sms
Ma na to 2 tygodnie, chyba że wyraził zgodę na rezygnację z odstąpienia i natychmiastową realizacje.
Jednak nawet gdyby tak było to w takiej sytuacji odliczenie powinno być na poziomie prowizji.
(22-02-2018 18:48)YalQus napisał(a): Mam prawo do reklamacji 12 miesięcy od zakupu 
Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
Kolega wyżej pisze o odstąpieniu od umowy na odległość, a nie reklamacji

Swoją drogą podejrzewam że nie ma to żadnego odniesienia jeśli chodzi o usługi elektroniczne o których tu mowa i w ogóle mam wątpliwości że coś takowego Ci przysługuje gdziekolwiek.
Wspominał o tym m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 stycznia 2000 r. (III CKN 270/99):
Gwarancja jakości jest udzielana dobrowolnie, jej treść formułuje gwarant, kupujący zaś przez przyjęcie z rąk sprzedawcy dokumentu gwarancyjnego wyraża zgodę na zawarte w nim warunki gwarancji.
To wyłącznie akt dobrej woli producenta, często spotykany w praktyce, motywowany m.in. potrzebą stwarzania renomy wiarygodnego i solidnego produktu.