Nadszedł dzień, w którym po raz kolejny spróbuję reaktywować nieco swój dziennik zarobkowy, może tym razem uda mi się wytrwać w prowadzeniu go trochę dłużej, niż ostatnio.
Kilka informacji dotyczących ostatniego okresu nieobecności - udało mi się zaliczyć 1 rok na studiach, kierunek dość trudny i bardzo czasochłonny, stąd praktycznie brak mojej aktywności na forum. Co do zarobków, po za kilkoma wygranymi na bukmacherce i drobnymi zarobkami z refów, praktycznie nic nie wpadało z internetu, teraz postaram się to zmienić
Aktualnie nie robię w swoim życiu nic

Do niedawna szykowałem się do ostatniego egzaminu w sesji, teraz natomiast odpoczywam w domu. Na dniach planuję wyjechać na kilka dni gdzieś nad wodę, być może podejmę dorywczą pracę u znajomego, ale nic wielkiego się nie szykuje.
Droga powrotu do internetowych zarobków: Co zrobiłem w ciągu ostatnich kilku dni?
- stworzyłem trochę kont emailowych, będą mi potrzebne do różnego rodzaju rzeczy
- stworzenie około 40 fake kont na FB, jeszcze nie wiem do czego będą używane, ale powinny się przydać
- codzienne klikanie w zarabiaczach, aby każdy dzień przynosił jakieś drobne (średnio 5-8zł dziennie

, wczoraj udało się wycisnąć 45zł, ale była krótka fajna akcja)
- zacząłem czytać książkę związaną z finansami i motywacją, póki co jestem jakoś w 1/4 całości
- zakupiłem hosting, wgrałem WP i fajny edytor do tworzenia stron
- zacząłem wypisywać kilka dziennych zadań w aplikacji na telefonie, póki co praktycznie wszystkie cele były realizowane w ciągu danego dnia
Co planuję zrobić:
Planów jest sporo, aczkolwiek na ten moment jeszcze nie wiem dokładnie co i jak, wszystko muszę jakoś w miarę uporządkować. Na pewno chcę skończyć czytanie tej książki, być może ona mnie trochę nakieruje na jakieś działania. Chcę stworzyć trochę kont na gmailu oraz zrobić coś z tymi kontami na FB. Postaram się w miarę regularnie coś tutaj wrzucać, jakieś postępy czy wykonane działania.
Wiem, tekst napisany trochę mało zgrabnie, ale jestem jeszcze trochę zaspany

Następne wpisy postaram się wrzucać jakieś bardziej "ambitne"
