Dzisiejszy dzień zaczął się tragicznie.
Wstaję wcześniej, niż zwykle, bo umówiona wizyta u mechanika, wsiadam do auta, nie pali. Stał długi czas bez ruchu, więc myślę akumulator. Idę po prostownik - nie działa. Zatem wyprawa do sąsiada, na szczęście miał. Mija 1,5h, w między czasie zaczynam promować materiały (na koszulkę

) wracam pod auto i patrzę... kapeć! Akumulator naładowany, ale na flaku nie będę jechać. Wyciągam zapas, a ten.. na kapciu.. Dopompowałem więc to co było, udało się na nim dojechać do mechanika.
Diagnoza? Portfel o 6 stów lżejszy.
Na szczęście udało mi się przekroczyć 50zł na Leadmore, więc na pocieszenie wpadnie koszulka, jednak dniówka pozostawia wiele do życzenia..
Dzisiejszy wynik?
84zł (Leadmore) + 29zł (robótki ręczne) - 15zł (transfer gotówki) = 98zł
Wynik całkiem ok, jak na środek tygodnia, ale brakuje dniówek trzycyfrowych z 2ką lub 3ką z przodu
