Sprawdź:
Siemaneczko. Chce prowadzić dość nietypowy dziennik. Dziennik odbudowy i zarabiania w necie. Kiedyś jakoś no kilka lat temu tato zakupił malucha, za chyba 350 zł, troszkę rudej było, a tanio ponieważ niby coś było z rozrusznikiem..
No i maluszek u nas stał, tu się nim gdzieś przejechaliśmy tu coś no i potem malucha przekazaliśmy jako nagrodę główną w losach na sylwestra. Mimo woli chcieliśmy za wszelką cenę zrobić tak aby maluch trafił do nas lub do jakiegoś naszego znajomego. Okazało się, że trafił.. Do mojego wujka. Maluch stał pod salą i stał, w końcu grupka wandali się nudziła i wepchali go na słup, lekka górka maluch lekki słup metalowy, no i poszła lampa , boczek się lekko wgniótł no i drzwi przestawiły, oczywiście da się zamknąć czy otworzyć ale trzeba lekko trzasnąć.. No i maluchem zajął się znajomy z wioski, tzn przygarnął go do siebie pod dom, ale postawił go obok obory. Stał tam i dalej gnił.. Zarastał. Przejeżdżając autobusem ze szkoły czy tam skąd kolwiek tą drogą widziałem go z drogi i coraz bardziej zaczęło mi się robić go żal.. Stwierdziłem, że pojadę po niego.. Wziąłem akumulator, wujka i pojechaliśmy. Przyjechałem nim o własnych siłach do siebie. I w taki oto sposób stał się on moją własnością. Mam go już drugi albo 3 rok, nie jestem w stanie określić ( ahh ta pamieć

2 ). Malucha dopierdzielałem, żeby był baza do odpicowania. Nie dawałem mu w pizdę, żeby silniczek dostał w dupę, tylko żeby troszkę dobić karoserie. Oczywiście nie targałem nim w baloty z rozpędu czy coś, nic z tych rzeczy. Po prostu doszkalałem swoją jazdę autem, jakieś poślizgi , omijanie przeszkód. No i nastały zimne dni, malucha postawiłem i stał. później przeciągnęliśmy go bliżej domu, i tam zarastał, jedna zima. Więc jak mnie pamieć nie myli stał tam jedną zimę, i trochę.. Z 2 miesiące temu się przeprowadziłem jakieś 15km dalej. Tutaj zamiast trawnika przed domem mam kostkę, lepsze warunki do pracy. Wczoraj stwierdziłem, że tak nie może być. Tato pracuje nad syreną, to dlaczego ja nie mogę mieć swojego projektu.. Podjechałem na warsztat do ojca, potrułem mu tyłek

2 aż w końcu wysłał kumpla ze mną po tą że perełkę. W środku rosły już pokrzywy ( nie ma podłogi

) hamulce zastane, a on wrastał już sam w ziemie.. Wciągarka ledwo dawała radę.. Ale udało się, wciągnęliśmy go na najazd, i ruszyliśmy. Każdy po kolei się oglądał, i podziwiał to co wieziemy. Teraz maluch stoi u mnie, wczoraj jedynie co przy nim zrobiłem to wywaliłem wszystko co było no i odpaliłem go. Dziś odkręciłem wszystkie 4 koła i od kleszczyłem hamulce, bo bębny nie chciały puścić i nie szło go wgl ruszyć..
Jednocześnie będę tutaj dodawał co jakiś czas efekty pracy w necie, bo jakoś na remont trzeba zarobić

Aktualnie jest to adf.ly ale teraz, mając cel przed sobą, muszę się bardziej wziąć za skracanie.. : )
Jeśli ktoś spotkał się może z jakimiś tanimi , oryginalnymi i w dobrym stanie częściami do perełki możecie tutaj podlinkowac..
Cel na początek ?
1. Do listopda ( czyli dnia wypłaty na adf ) Zarobić z 300 zł, aktualnie posiadam 11.17$ plus z shorte już wypłacone 150 zł.
2. Znaleźć jakieś tanie źródło części.
3. Poszukać dość taniego błotnika lewego i zamówić.
4. Jutro doprowadzić jeden zderzak tylni do stanu idealnego
5. No i chce założyć mu tylnie szyby otwierane ^^ Więc własnie za nimi też spoglądam na allegro/olx
Tutaj foteczki, wiem, troszke nie wyraźne ale widzę, że moją lumijka zbytnio nie domaga dlatego tez postaram się jutro zrobić jakieś lepsze
Narazie wygląda tak i niestety jest w stanie opłakanym.. ;x Ale damy radę
A tym czasem syrena wygląda tak..
Była w gorszym stanie niż mój maluszek, a teraz wygląda jak by z fabryki wyjechała ^^
Pozdrawiam i licze na jakieś ocenki.