Sprawdź:
Siemanko,
Wstęp, bo tak mnie mamusia nauczyła
Pewnie mało kogo interesuje moje imię, wiek, jaką zupę lubię czy ile cm mam w spodniach. Co do ostatniego jednak, jeśli jakąś przedstawicielkę płci, że tak powiem, pięknej zainteresuje ten parametr i owa urocza niewiasta posiada co najmniej miseczkę B i wpisaną w naturę chęć doznawania sensualnych przyjemności bez zbędnego pier**lenia, prosi się ją uprzejmie o wysłanie wiadomości na priv, a z pewnością ze szczegółami to "omówimy". Wing, wing. OK, bo odchodzę od głównego tematu.
Nie będę tutaj opowiadał swojej "barwnej" historyji na temat zarabiania w Internecie, bo takowa najzwyczajniej w świecie nie istnieje, niczym mózgi protestujących z KODu. Z tą różnicą, że ta historia ma szansę właśnie powstać. Mózgi, cóż, to raczej sprawa przegrana. Do tej pory zarobiłem w Internecie może z 200 zł na skracaczach. Przez ponad 3 lata. Wychodzi jakieś 5 zł miesięcznie. Nawet paczki gumek nie dało rady za to kupić. Wiadomość do ewentualnej niewiasty - nie martw się, mam dodatkowe środki, damy radę.
Na czym będę "czepał" hajs?
No cóż, tutaj mój intelektualny anturaż nie spłodził niczego kreatywnego, nie znalazłem sposobu jak w 7 dni zarobić 2.234.567 zł nie wychodząc z domu z pomocą 2 kliknięć, 3 pierdów i jednego porzygu, dlatego zaczynam, klasycznie, od SUB SMS na MyLead.
Zacząłem czytać i dowiadywać się co powinienem wiedzieć, żeby zacząć, ale czytając to wszystko czułem się trochę tak, jakbym czytał chińską Kamasutrę z tą różnicą, że w Kamasutrze wszystko jest wyjaśnione na obrazkach

Tutaj niestety nie. No ale mam już ogół info, dlatego powoli zacznę.
Jeśli uda się ustabilizować zarobki na poziomie 500 zł miesięcznie, do czego myślę jakoś szybko nie dojdę to może dorzucę coś innego, co by zarobki dywersyfikować. Pół godziny pisałem to słówko, przepisując ze słownika. Ch*j wie co oznacza, ale kozacko i profesjonalnie brzmi.
Tak więc na ten moment spróbuję zadowolić Was SUB SMS. Domyślam się, że poziom zadowolenia ultra wysoki nie będzie podobnie jak laski, wobec której stosowalibyście metody przeczytane w wyżej wspomnianej chińskiej Kamasutrze i, mam nadzieję, nie podobnie jak niewiasty, która odezwie się na priv a propos tajemniczego parametru.
DZIEŃ 1
- zakupiłem domenę .pl pod niszę,
- podpiąłem domenę pod hosting i czekam aż się podepnie,
- zakupiłem wypasiony szablon LP.
Odbiór
