Różnie jest, ja w CV wpisuje zawodowe i dzownią ludzie, a tu ze sklepu, a tam z jakiejś agencji itd.
Fakt, że nic z tego nie wychodzi, ale przecież HR widzi jakie kandydat ma wykształcenie, uważam, że jest róznie w tych czasach i posiadanie papieru to nie wymogi rządowe jakieś, tylko zdanie indywidualne pracodawcy.
W korpo muszą wykresy się zgadzać, a więc kandydat z wyższym musi przynieść papiery, w małej firmie, pracodawca ma to gdzieś, inne firmy, chcą i nie, jak chcą/chcesz, to przynosisz
Przyznam szczerze, że od 17 roku życia gdzieś tam interesowałem się biznesem i głównie w to szedłem, projekty, ludzie, pieniądze, aczkolwiek myślenie się zmienia, wpływa na to wiele czynników, np teraz wolałbym pracować na etacie, od 8-16 na rzecz rozwijania się i poznawania ludzi w innych obszarach.
A tu co? klops, bo jestem po zawodówce, a co by było, gdybym stwierdzil, pieprzyć, czas zrobic podstawówkę, bo i tak będę przedsiębiorcą?
Przedsiębiorcą będę na pewno, ale nie wiem czy teraz, gdyż trwa nara zarządu w mojej głowie
Nie ma co, jeżeli startuje się, aby się edukować, lepiej zrobic tą maturę, mimo, że system edukacji to wielki syf i nie ma co ukrywać, bo nie uczą przydatnych umiejetności np nie uczą jak zarządzać finansami, to jednak warto się dostosować, zrobić swoje i zakończyć.
Zawodówka jest spoko, ale tylko dla ludzi, którzy myślą w kategoriach "robola" swojego zawodu.
Mechanik, pasjonata z krwi i kości zrobi kase, pobrudz sie, ale ktoś kocha grzebać w autach, to git.
Nie ma nic gorszego jak robić coś dla kasy, tylko dla kasy, przynajmniej ja tak uważam.