nie duchów, ale żywych ludzi trzeba się bać

Byłem conajmniej 2 razy ofiarą zjawiska o nazwie paraliż senny
wikilink , z początku nie wiedząc czym to jest byłem śmiertelnie wystraszony i pewny, że "duch" dusi mnie poduszką i wylatuje przez okno :|
ostatni raz (2 w życiu) zdarzyło się mi to około 2 lata temu, mimo że wiedziałem czym to jest, to w tym stanie totalnie o tym zapomniałem, racjonalne myślenie się wyłącza. Uczucie obecności kogoś, strach i pewność, że zaraz umrę była tak silna, że ciężko mi teraz uwierzyć

Co ciekawe są osoby z większą skłonnością do popadania w ten stan, są też takie, które nigdy to nie spotka. Dawniej nazywane to było strzygą, zmorą, marą itp itd. Nie będę się tu rozpisywał, jak ktoś się zainteresuje poczyta w necie
