Witaj gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj aby móc korzystać ze wszystkich funkcjonalności jakie oferuje to forum! Rozpocznij zarabianie przez internet, poznaj korzysci pracy w domu! Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie darmowe!
Polska społeczność o zarabianiu przez internet, pracy w domu i dodatkowej pracy online
Zobacz dzisiejsze dyskusje →
(16-02-2016 09:11)lucass9600 napisał(a): ja piję rzadko i raczej wolę kontrolować się w ilościach
mimo ,że głowy nie mam jakiejś słabej i mogę trochę wypić to kaca mam zawsze i to tak mocnego ,że czasami czuję melanż ,aż dwa dni
Dlatego czasami piwko dwa ewentualnie 5 ze znajomymi i styknie Fakt nie zbyt często sobie mogę na to pozwolić ,bo też uczęszczam na siłownię ,ale już bez przesady szklanka piwa od czasu do czasu jest wręcz wskazana dlatego jak mam ochotę to czasami kupuję żywca 330 ml do meczyku czy coś i jakoś to na mój trening na siłowni nie wpływa negatywnie
@update: Doczytałem tu rozmowę wyżej dokładnie i skoro sam troszkę pasjonuję się tematami sylwetkowymi to dodam kilka groszy od siebie
@Tomek93KJ zgodzę się z Tobą co do sterydów , sporty sylwetkowe idą w fatalnym kierunku kiedyś Ci ludzie byli wzorem, teraz czasami szkoda patrzeć na te wypchane brzuchy ;/ (nadzieja w men`s physique)
Jednak nie można powiedzieć ,że Ci ludzie nie mają wyrzeczeń ,już nie mówiąc o diecie.
Prawidłowe podejście, wywalone brzuchy czy męska sylwetka z płaską talią to zależy od rodzaju koksu.
A wyrzeczenia i dieta tych 'sportowców' to mistyfikacja, oni się nie przyznają do brania dopingu więc muszą czymś usprawiedliwić swoje cudowne efekty, a najwygodniej jest pieprzyć o zbilansowanej diecie i wyrzeczeniach...dobry towar robi takie cuda z organizmem, że można się odżywiać w McDonaldzie i mieć forme jak Laraz Angelow (tak ten gość też jest na pełnej bombie.)
Nigdy jeszcze nie piłem alkoholu, a w tym roku kończę -naście i będę dwudziestolatkiem. Nie żebym był totalnie przeciwny jakimkolwiek trunkom, ale przez całą swoją edukację czy przez środowisko, w którym dorastałem spotykałem się z nieciekawymi sytuacjami, których motywem był właśnie alkohol. To mnie odrzuciło od brania czegokolwiek z procentem, aczkolwiek nie wątpię, że we właściwym towarzystwie, choćby z przyszłą partnerką, mógłbym się czegoś napić, ale nigdy zwyczajnej wódki.
Czasami wypije piwko ew 3 ale nie więcej, vodki nie tykam ogólnie nie za bardzo mój organizm alkohol toleruje, rzyganie po większej ilości gwarantowane
Ja dawniej piłem sporo piwka, teraz popijam je tylko w lecie, jakoś mi smaki na browary przeszły, za to zacząłem popijać więcej winka. Lubię zwłaszcza półwytrawne czerwone, albo słodziutkie porto. Ostatnio u muszkieterów dorwałem fajne winko w stylu porto o delikatnym czekoladowym posmaku, bardzo ciekawe, nie pamiętam jak się nazywało, ale mi posmakowało. Kosztowało koło 30zł, w czarnej butelce.
Na tym forum połowa to abstynenci Też nie pije alko, przez całe swoje życie spożyłem tyle alkoholu co przeciętny mój rówieśnik. Jestem z tego dumny chociaż czasem trudno to wytłumaczyć towarzystwu, że nie piję, dlatego staram się omijać balety. Też chodzę na siłke. A na sposobem na oderwanie się od problemów jest np. sport lub jakaś inna pasja