Witam,
Tak jak w temacie, zastanawiam się czy warto iść teraz do bierzmowania, gdy "wszyscy" (wszyscy tj. klasa) idą? Czy może narazie z tym poczekać i np. zapisać się za 2/3 lata? Póki co nie zamierzam brać ślubu ani nic takiego
Jeszcze jedno: jak wyglądają przygotowania i jakie warunki trzeba spełnić?
Bierzmowanie to bylo u mnie pozegnanie z kosciolem, nawet papiera z parafii nie odebralem. Mielismy czerwone paszporty, gdzie ksiadz podczas spowiedzi wpisywal, ze odbebnione, tak samo z roznymi mszami z rana czy wieczorami, czasami sprawdzanie obecnosci.
Jak dla mnie to idiotyzm straszny, ale mama chciala to poszedlem
Chyba lepiej brać bierzmowanie teraz ze wszystkimi których znasz :p ja osobiście w gimnazjum to olałem ale w liceum narobiłem i mam to z głowy do bierzmowania przygotowywał nas spoko ksiądz więc przymykał na wszystko oko
Chodzisz na spotkania (albo nie chodzisz jak Ci się nie chce, ale lepiej chdozić ), potem tydzień przed mszą masz próbę generalną w kościele, a następnie masz bierzmowanie, które trwa ok. 1h. Na świadka bierzesz kogoś z rodziny albo jakiegoś znajomego, które ma bierzmowanie i tyle Lepiej wziąć teraz ze wszystkimi niż potem latać i kombinować, bo często się słyszy, że bez bierzmowania mogą być w przyszłości problemy ze ślubem kościelnym.
Spotkasz kobietę , która będzie chciała ślub kościelny chociażby dlatego warto. Kwestia wiara to indywidualna sprawa dlatego nie wypowiadam się na ten temat
Olałem to w gimnazjum,szczerze w dupie wtedy to miałem. A przeszło 4 lata temu,musiałem ponad 1k na to wyłożyć,by sobie załatwić i tak odbębnić zbiórki i "test" plus jeszcze dojazdy prawie 70km w jedną stronę do Katowic w moim przypadku. Więc rób póki możesz jeszcze na tym "zarobić"