Ładnie płyniesz Lanserek, podoba mi się forma w jakiej prowadzisz dziennik od pewnego czasu.
Spis książek zacny. Podpisuje się pod nawiasami przy Kiyosakim. Jednak Brian Tracy to troszku hmm...
Cytat:Nie polecam
Wszelkiej maści mówców motywacyjnych, szamanów biznesu oraz ludzi którzy dorobili się na sprzedaży kursów oraz książek mówiących o tym jak się dorobić.
Moim zdaniem powinniśmy przede wszystkim unikać "szamanów biznesu" 20 wieku. Rozkwit kapitalizmu czy przypadek skrajny- koniec komuny w naszym kraju wypluł masę obecnych ikon. My natomiast żyjemy w czasach konkurencyjnych gdzie liczą się umiejętności i zasięgi. To już nie rzeczywistość Briana, gdzie dysponując unikatowym produktem chodziło się po domach i robiło "sztukę sprzedaży". Ładny przykład widzimy w filmie "Joy", gdzie jeszcze w 20 wieku Mop to był hit na hitami i gospodynie domowe wręcz modliły się o to żeby przyszedł szaman biznesu i sprzedał im 10 sztuk dla całej rodziny. Ten sam szaman może dzisiaj opowiadać nam o sztuce sprzedaży, problem w tym że świat poszedł do przodu, a te przykłady pochodzą ze złotego okresu sprzedaży. To właśnie w tym okresie rozwijała się reklama telewizyjna, a sprzedaż podobna do dzisiejszych sieci MLM miała swoje 5 minut. Dzisiaj z MLM się śmiejemy, a ich produkty rozprowadzają "młode wilki" sprzedając podróbki perfum główne rodzinie i znajomym- na tym zwykle się kończy. Polska mentalność, pozostałości komuny dodatkowo utrudniają sprawę- "chce mi coś wcisnąć, pewnie ukradł i chce sprzedać", a przykłady w tych książkach to typowy "Amerykański Sen", kompletnie inne społeczeństwo.
Co śmieszne, my również żyjemy w już drugim w tak krótkim czasie złotym okresie- początki internetu. Uważam jednak że nie powinniśmy zatracać się w przykładach 20 wieku, a raczej patrzeć na osoby z naszych czasów które osiągają sukcesy w nowych dziedzinach.
Jeśli internet jest naszym głównym źródłem dochodu, to przed wszystkim powinniśmy uczyć się zarządzania czasem i układania planów dnia. Jest to bardzo trudne co wie każdy pracujący na internetowym etacie. Psychologia sprzedaży i inne tego typu lektury mogą nas jedynie inspirować, bo czasy się zmieniły.
Nadal uważam że dużo można wynieść od największych twórców 20 wieku, jednak na pewno nie bezpośrednich, praktycznych umiejętności.
Ogólnie książki warto czytać, już nawet te z 20 wieku...Lepsze to niż oglądanie popularnej wśród młodzieży patologii na Yt :>
"Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej efektywności. Wydanie II - David Allen"
Dodane do listy zakupów, już któraś osoba poleca.
Powodzenia w drodze do 300$
