WRESZCIE! Jakie to piękne uczucie tu wreszcie coś napisać
Cześć!
Obiecałem, że nie napiszę tutaj nic do pierwszej transakcji międzynarodowej/z innego kraju/jak zwał tak zwał

I wszystko byłoby w porządku gdyby nie była to sprzedaż z... jeszcze innej strony. Ze strony, która istnieje praktycznie od początku października

CO WIĘCEJ! Strona nie jest globalna i... nie jest po polsku ani po angielsku
OK! Bo tak w lipcu bodajże pisałem że rozwijam dwa kolejne projekty...
Na ten moment jest ich łącznie 7. SZCZERZE - wszystkie rozpoczęte w drugiej połowie tego roku.
A dokładniej: 4 z nich powstały od września (zważając na to, że zaczyna się listopad uważam, że to super wynik).
To prawda, nie wszystkie zarabiają. Jakoś na początku września coś mną ruszyło: projekt, o którym pisałem po zakończeniu rozdziału 3 zarabia teraz niewybrażalne dla mnie kwoty. Potrzeba było dłuuugie miesiące, żeby ruch organiczny w ogóle zaistniał, a potem żeby robił już całą robotę. Pisałem o tym ostatnio: SEO > wszystko inne. Kropka
Strona o której pisałem ostatnio, z której przewidywałem tą pierwszą transakcję ciągle istnieje, jedna kategoria się zaczęła pozycjonować praktycznie bez wkładu pracy po zostawieniu jej ładnie opisanej.
JAK POZYCJONOWAĆ?
No właśnie tak. Pisząc. Dłuuugo. Używaj słów kluczowych. Do różnych CMS'ów jest teraz tyle wtyczek, że aż głupio pisać 'na ślepo'. Bardzo pomagają - korzystajcie z tego

Kwestia linkowania to kwestia sporna. Jakiś czas temu, kiedy byłem tutaj bardziej aktywny, ludzie pisali najczęściej z pytanem: czy same expired tumblr wystarczą

Odpowiedź brzmi oczywiście
nie, najważniejsza jest dywersyfikacja. Kwestie automatyzowania linkowania to też kwestie sporne, ja jednak jestem przeciwnikiem - na subach mi się zdarzyło dobrze wypozycjonowaną stronę ruszyć jednym z softów - efekt WOW, na kilka dni. Potem, aż do teraz - bye bye gdzieś na koniec G

Co do zaplecza, czy kilku-tierowych struktur - spoko.
Jakoś rok temu zacząłem zarabiać spore kwoty. Mowa tutaj o ~10 000zł. Grudzień, Styczeń, Luty - to już były formalności, dzięki Październikowi 2017 jestem właściwie jakoś ustawiony do teraz. W lutym już rozpoczęły się plotki o zmianach na rynku (albo nawet już były pewne). Dostałem też trochę po dupie. Od zakończenia rozdziału 3 (końcówka marca), zarobki zaczęły spadać. I to mocno.
Kto by pomyślał, że za niedługo założę firmę? Ja nie
Samo założenie firmy oczywiście to nie wszystko. Dałem z siebie więcej niż 100%, od samego początku jestem mocno skupiony na wszystkim co robię.
Spojrzałem na podsumowanie miesięcy. Nie mogę uwierzyć, ale... CIĄGLE! z miesiąca na miesiąc są rekordy. Nie są to pobijane rekordy o kilka zł. Jest spora różnica, mimo tego, że byłem pewny, że to końcówka tego progressu. Na ten moment, widząc jak wszystko się rozwija, liczę na to, że to dopiero początek.
Nadchodzi zima. Zamierzam spędzić ją dużo bardziej produktywnie niż w tamtym roku.
Dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli albo cokolwiek napisali. Właściwie, to mimo braku aktywności z mojej strony, zawsze tu wracam. Mam ogromny sentyment do tego dziennika.
To są w sumie prawie 3 lata mojego życia.
Jak to poszło do przodu, ajjjj!
mahuzz