Hej, dzień dobry 
!
Skłamałbym, gdybym napisał że nic się nie dzieje, że wieje nudą i że kasa sama wpada
Założyłem ten dziennik spamując po grupach i pw na Fejsie programami download pod sub sms, aktualnie prowadzę coraz lepiej prosperujący serwis, przy okazji rozwijając kolejne dwa projekty.
Możecie mi wierzyć lub nie, ale przy zarobkach rok temu czułem się bardzo niestabilnie. Czy słusznie?
Czytelnicy pamiętają, a Ty, jeśli nie pamiętasz - możesz sobie zobaczyć co się wtedy stało 
Po krótce - z dniówki 300zł do bodajże 25zł.
TERAZ WAŻNY MOMENT.
Sierpień/Wrzesień 2017. To wtedy przepiąłem linki.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że trochę zwiększyłem ruch i trafiłem na kilka perełek
Prawdą jest, że jeśli chodzi o SMSy to pracowałem mocno na raty. Nie, że raz na miesiąc czy coś podobnego. Po prostu było dosłownie kilka momentów, a raczej dni, okresów, w które mooocnymi falami zwiększałem ruch (sami mogliście to zauważyć właśnie na przełomie wrzesień-grudzień 2017).
Z ilością stron na podsumowanie
rozdziału 3 nie skłamałem, ta liczba w pełni mnie satysfakcjonuje
Mała wiadomość dla sępów które kręcą się w moim dzienniku zapewne już dłuższy czas:
Żadna osoba nie znalazła ani jednej mojej strony. To jest ciekawe - byłem pewny że na tak dużą skalę w końcu ktoś coś wyszuka
Ludzie są chciwi i chamscy, prowadzenie tego wszystkiego pozwoliło mi tego doświadczyć dosyć szybko.
Największym ciosem był mass attack na jedną z moich największych stron pod SMS. Zrobiło się straszne obciążenie, były jeszcze jakieś śmieciowe backlinki i inne takie, że strona spadła w SERPach tak, że ruchu nie było prawie w ogóle i... nie ma do teraz

Nie pisałem tutaj o tym ze względu na bezpieczeństwo. Jeśli robił to ktoś, kto by to przeczytał to byłoby wszystko jasne

Ale nie jestem z tych którzy się po czymś takim poddają.
Nie ukrywam, że prywatność przez te 4 miesiące bardzo mi służy. Brakowało mi tego, co po niektórzy dobrze o tym wiedzą

Bardzo ryzykownym posunięciem było publikowanie zarobków w tym rozdziale. Od pewnego momentu wszystko obróciło się nie w tą stronę co powinno. Dało mi to trochę do myślenia... Z resztą - sami widzieliście, jak wyglądały posty jeszcze 2 lata temu, a jak wyglądały w tym rozdziale. Zmieniło się wszystko, również moje podejście do tego wszystkiego.
Dobra, nie wszystko. Cel zrealizowałem z ogromnym zapasem
Ten dziennik nauczył mnie jednej rzeczy... tak prostej. To zabrzmi jak jakiś kołczing. Bardzo prosta nauka. Stawiać sobie bardzo wysokie cele.
Nie żałuję, że robiłem to stopniowo - przynajmniej ani razu się nie zawiodłem
Do pracy wróciłem już prawie dwa tygodnie temu

Lecimy z tym dalej!
Przy okazji pragnę przeprosić wszystkie osoby, które w ciągu ostatnich miesięcy napisały pw/gg a ja nie odpowiedziałem. Jest tego poważnie dużo - czas mi nie pozwolił.
CO DALEJ?
No właśnie - co dalej? Czekam na Wasze propozycje!
mahuzz