Siema
Dalej nie mam weny żeby pisać, za to do pracy - jak najbardziej. To chyba dobrze...
Ostatni czas to stres, okropne samopoczucie, przemęczenie, a to złożyło się na moje zdrowie a raczej brak zdrowia
Efekty mojej pracy?
REKORDOWY MIESIĄC 
Tak, znowu. Nie zapowiada się, żeby coś poszło nie tak. Końcówka 2018/początek 2019 to było all in z mojej strony, strona X o której wiecie to ekstremalnie konkurencyjna nisza, o której kiedyś nie mogłem nawet pomyśleć, bo nie miałem szans. Pisałem dziesiątki razy, że takie coś to było moje marzenie, od 2016 jakoś, ale wtedy ani wiedzy, ani środków, ani doświadczenia - uważam że i tak ruszyłem w dobrym momencie
Nie wiem czy to przypadek, czy nie, ale stworzyłem ostatnio bloga, "takiego w sumie żeby sobie był" i "może kiedyś" będzie zarabiał na afiliacji........
Zrobiłem jedną, głupią rzecz, dla doświadczenia i... 2 strona w google. Po 2-3 dniach. A domenę kupiłem z 2 tygodnie temu

Nie była jakaś wygasła po kimś, max 1 domena odsyłająca przez kilka lat. A tu takie cyrki

No i pewnie w bliskim czasie, a nie "może kiedyś" będzie zarabiać

Będę obserwował tą sprawę bo to może być niezły pomysł na wybijanie łatwiejszych fraz.
Zbliżamy się prawdopodobnie do końca rozdziału, być może i dziennika

Swój największy cel finansowy prawdopodobnie zrealizuje, wszystko idzie w dobrym kierunku.
Kto pamięta największy cel? Podpowiem, że napisałem to pół żartem - teraz już nie żartuje
Przyznam się, ten post piszę już ponad godzinę. Swoją drogą, jak przychodzi lato to zazwyczaj dosyć drastycznie ucinam w diecie węglowodany i bazuje na tłuszczach. Nie, nie keto - aczkolwiek mocny low carb i dosłownie po tygodniu widać, że mniej już we mnie wody. Forma będzie, a moje samopoczucie - tak jak pisałem - porażka

I nie chodzi tu o dietę, nie wiem czy już pisałem ale na tłuszczach czuje się bardzo dobrze, bardziej chodzi tu o tryb życia. Ogarnę wszystko, pozamykam pare spraw i gdzieś polecę - tego jestem pewien

Baaaaardzo mi potrzeba.... wolności?
Na afiliacji tego nie czułem (dlatego też powstał ten blog o którym pisałem wyżej), teraz jednak, codziennie obsługując masę ludzi, jestem po prostu wyczerpany. Za dużo spraw, za mało czasu
Aaaa! Bym zapomniał!
Ludzie którzy żyją z internetu powinni to zrozumieć
Wiecie co mnie ostatnio najbardziej wkur...?
WŁAŚNIE LUDZIE!
Przecież przez internet to nie praca. No on to ma łatwo. No ty na kompie to masz izi. Szukaj gdzieś normalnej pracy.
Z różnych stron że tak powiem słyszę takie rzeczy, szczególnie ostatnio i mam ochotę się wszystkim zaśmiać w twarz - PIERDZIELONE 5-6 lat rozwijam się, buduję swoje małe 'imperium', zarabiam serio fajne pieniądze, a przy tym pracuje przy komputerze właściwie dłużej niż inni na etacie, odbieram maile podczas czasu de facto wolnego, ogarniam wszystko jak się coś stanie,
a ktoś ma czelność mi mówić że mam fajnie i łatwo? Ostatnio kilka razy coś takiego było i jest to dla mnie mega śmieszne, ale również frustrujące.
Frustrujące, bo poświęcam na to tak jak mówię ogrom czasu, nerwów, a ktoś mi mówi że jak to nie mam czasu, przecież 'ja se na komputerku klikam'

Śmieszne bo patrząc na liczby.... no
Wybaczcie, taka mała dygresja, ale musiałem to z siebie wyrzucić. Szanuję każdą pracę, nawet na etacie za najniższą krajową - praca to praca, ale z odwzajemnieniem ostatnio się nie spotykam - no cóż...
Wspaniałego wieczoru Wam życzę!