Witaj gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj aby móc korzystać ze wszystkich funkcjonalności jakie oferuje to forum! Rozpocznij zarabianie przez internet, poznaj korzysci pracy w domu! Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie darmowe!
Polska społeczność o zarabianiu przez internet, pracy w domu i dodatkowej pracy online
Zobacz dzisiejsze dyskusje →
sprawa wyglada tak:
Jakiś czas temu ze znajomymi byliśmy na piwie w pubie, jak to czasami bywa pod wpływem alkoholu czsami sie kłopoty same zjawiają .Doszło do ostrej wymiany zdań z jednym gościem, lecz na tym sie skończyło obyło sie bez rękoczynów. Jednak ze czlowiek okazał sie mściwy a sam nie chciał mieć kłopotów nasłał na nas swojego kolege policjanta z którym pił. Gdy juz szliśmy do domu wyszli za nami z baru i zaczeło sie od tego, że ten policjant uderzył mojego kolege, nastepny cios lecieął do mnie ale zdązyłem sie obronić ,wtedy inny z moich kolegów uderzył go. Na tym sie skończyło rozeszlismy sie do domu. Teraz okazuje sie ze ten policjant pojechał na obdukcje do szpitala , nie wiem dokładnie co tam mu sie stało wygladało ze nic mu nie było. Mam pytanie co nam tzn mi i moim znajomym może grozić za to? czy mozemy być nawzajem swoimi świadkami czy potrzebny jest ktos postronny? czy to ze on był policjantem ma jakies inne konsekwencje niz w przypadku innej osoby?
Prawnikiem nie jestem ale nie musisz się martwić myślę. Nie pierwszy i nie ostatni raz ktoś policjanta "obrócił". Nie przejmuj się, najwyżej cie dojedzie po cywilnemu w drodze rewanżu, tyle.
(05-12-2012 17:38)kleomenes napisał(a): Prawnikiem nie jestem ale nie musisz się martwić myślę. Nie pierwszy i nie ostatni raz ktoś policjanta "obrócił". Nie przejmuj się, najwyżej cie dojedzie po cywilnemu w drodze rewanżu, tyle.
..., jasne, obdukcję zrobił sobie tylko dla zabawy nie?
UP.
Jak ciota, to czemu nie. Poza tym policjant prowodyr, autor był z kolegami(świadkowie), tego policjanta zapewne widziano jak pił, jeszcze lepiej by było gdyby ktoś widział jak za nimi wychodzili we dwóch. Nie ma się co martwić
To co, policjant po służbie może prowokować akcje bezkarnie ? Bez przesady.
Z sytuacji którą opisał kolega wyciągam takie wnioski
Jak było dokładnie to nie wiem. Od tego jest sąd żeby wyjaśnić, ale jeżeli jest tak jak opisuje to myślę, że się wybroni jak przyjdzie co do czego.
Eh te psiaki... takie cwane a gdy zgłosiłem włamanie na e-mail itd.. to umorzyli sprawę z braku dowodów..
Ten policjant jakiś niepoczytalny był chyba także nie ma się co przejmować
jeśli policjant był trzeźwy a wy pod wpływem macie przekikrane -sąd weźmie pod uwagę słowo po pierwsze trzeźwej a tym bardziej policjanta
na waszym miejscu zrobił bym zrzutkę i wynajmował już dobrego prawnika, dać mu upoważnienia i niech was reprezentuje
tak jak cpr napisał nie ma znaczenia czy był na służbie czy nie - w świetle prawa policjant jest 24 h na służbie, jest urzędnikiem państwowym i taka akcja na służbie czy nie jest czynną napaścią na funkcjonariusza
z waszej strony to była czynna napaść na funkcjonariusza
gdyby kolega zrobił obdukcję można by było działać, że również doznał uszkodzenia ciała a tak macie problem i to duży
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-12-2012 18:19 przez tomazzi.)