Sprawdź:
Kryptowaluty. Na dzień dobry zakup Bitcoina i równowartość 100$ na - czwarte już - konto podrzędne na platformie Paraiba. Łącznie wrzuciłem już tam 620$, więc do osiągnięcia celu brakuje mi 1380$. Niedługo na Paraibie będę miał 25$ zysku, a to oznacza minimalną kwotę do reinwestycji. Co ciekawe, ktoś zarejestrował się z mojego reflinku, ale nic jeszcze nie wpłacił.
Rozszerzam portfel kryptowalut o
Ethereum, prognozy są bardzo obiecujące - niektórzy twierdzą nawet, że ETH na rynku będzie się liczyło bardziej niż Bitcoin. Chociaż wykres tej waluty to totalny kosmos. A co pokaże przyszłość?
Sam chciałbym wiedzieć. Ale jedno należy przyznać rynkowi kryptowalut - rozwija się bardzo dynamicznie i jest w nim ogromny potencjał. Dlatego w to wchodzę.
Mintos - dorzuciłem 40 euro. Teraz saldo wynosi 250.
Na forum znalazłem temat z ciekawym HYIPEM, wystartował 3 tygodnie temu i oferuje surrealistyczny %, więc dla funu wrzuciłem tam 10$ (minimum to 5$). Program nazywa się Profits Trade i po 4 dniach można z niego wyciągnąć 16% - jeśli tyle czasu jeszcze wytrzyma, hehe. Bo wiadomo, jak to jest z HYIPami
Na
Finansowo zarobiłem 20 zł za przedłużenie pożyczki.
NN TFI 24. Dokupiłem po jednej jednostce do każdego ze swoich trzech funduszy.
Założyłem rachunek w
Domu Maklerskim w moim banku i kupiłem kilka akcji spółek, które wypłacają dywidendy. Jako że większość wypłat przypada na czerwiec i lipiec to będę mógł niedługo zobaczyć wyniki. Malutkie kwoty - całość łącznie za 45 pln, ale bardziej mnie interesuje jak to będzie wyglądało procentowo.
I o dziwo następnego dnia dostałem już dwa przelewy - łącznie na kwotę 1,37 pln. Nie wiem o co chodzi
Wiem, że jakby ktoś się uparł to jest nawet możliwe życie z samych dywidend. Ale na to potrzeba przede wszystkim kapitału składającego się z co najmniej 10-12 krotności rocznych wydatków. I to jest absolutne minimum. Realnie potrzebna jest nawet 25-30 krotność. A do tego to bardzo długa droga.
Czytałem dzisiaj artykuł na
opcje24.pl i zakończenie było przepiękne:
Jeśli kwota pieniędzy, którą oszczędzasz i inwestujesz nie boli, to znaczy, że nie oszczędzasz i nie inwestujesz wystarczająco dużo. Ostatecznie nikt nie zadba o Twoje pieniądze lepiej od Ciebie.
PS Zrobiłem dzisiaj fajny interes z koleżką. 2 lata temu wylicytowałem nowego Casio G-Shocka za 160 zł (gdzie normalnie kosztują przynajmniej dwa razy tyle), używałem go przez kilka miesięcy i jakoś tak wyszło, że wylądował na półce. Podczas rozmowy ze znajomym, padł temat g-shocków właśnie no i pochwaliłem się że mam jednego a on za to - okazało się - ma zajawkę na ich punkcie. I sprzedałem mu go za 140 zł

Myślę, że bardzo dobry deal.