Jak dla mnie sprawa jest wyjątkowo prosta, chyba nie bardzo ogarniacie o co chodzi.
Autor posta zachłysnął się niektórymi ideami samorozwoju (czyżby Tracy, Robbins, a może Rohn?) i stąd ten cały post. Kiedyś przeżyłem dokładnie to samo i miałem podobny sposób myślenia; myślę nawet, że miał tak każdy, kto przynajmniej raz w życiu zachwycił się samorozwojem.
Szczerze, nie widzę w tym nic złego. Dobre na problemy z motywacją. A jeśli chodzi o samo zarabianie, sądzę, że autor ma sporo racji - na pewno nietrudno byłoby znaleźć osoby na forum, które interesują się zarabianiem online, mają mnóstwo wspaniałych pomysłów, są pochłonięci czytaniem postów na forach o zarabianiu, a mają dochody poniżej 50 złotych na miesiąc.
Wniosek z tego jest prosty - przyznajcie się przed sobą, że jest miernie i trzeba się wziąć za to poważnie - bo nie jest to łatwe. W dzisiejszych czasach mamy internet, niemalże nieograniczone źródło informacji, nawet po polsku sporo się tego znajdzie, więc z odrobinką inteligencji, wyobraźni i wiary w siebie można wykreować coś co najmniej zadowalającego.
Oczywiście są osoby, które mają pełno sukcesów w tej sferze i spore zarobki online. Takim osobom gratuluję i zachęcam do dalszej pracy. Tak samo jak autora postu, czynnie biorącego udział w dyskusji

(a swoją drogą: może stwierdził, iż nie ma sensu tracić czasu na pisanie na forach), jak również wszystkich szarych forumowiczów jedynie śniących o pasywnym dochodzie, wolności finansowej i nietyrania do 67 roku życia.