|
|
RE: Opcje binarne - 1000 złotych dziennie!
Właśnie dlatego z Malinem stworzyliśmy ten projekt do opcji binarnych bo jak wielokrotnie pisałem OB są nieodpowiednie dla wszystkich inwestorów. I tak jak ktoś pisał, że wielu osobom trzeba zwracać pieniądze za ten projekt itp. Właśnie o to w tym chodzi by każdy w czasie trwania szkolenia zobaczył czy OB są dla niego bez ryzyka straty własnego kapitału, co jest dużo lepszym rozwiązaniem. Bo rzeczywiście około 10% osób jakie prowadzę, robi coś dalej w kierunku opcji. 90% odpada po szkoleniu, bo już sami wiedzą, że to nie jest dla nich. Ale przynajmniej nic nie tracą i mogą za darmo spróbować!
Tak samo na naszej grupie Discord znajdują się spekulanci, którzy zarabiają stale ale jest to też około 5% całego forum jakie prowadzimy. Reszta próbuje i po czasie stwierdza, że to nie dla nich. Z opcjami jest tak jak ze wszystkimi talentami na świecie - trzeba mieć do tego głowę/smykałkę i cierpliwość. Prezentować odpowiednie podejście psychologiczne do odnajdywania się w swoim MM.
W podstawówce prawie każdy chłopak regularnie ćwiczący na WF-ie chciał zostać piłkarzem. Ilu z nich się udało? Jednemu na trzy szkoły? Ze wszystkim w życiu tak jest, że trzeba sprawdzić czy się do tego nadajesz, popróbować i dopiero potem w to wchodzić. Różnica jednak jeśli chodzi o inwestowanie jest taka, że tutaj bardzo łatwo dać się wciągnąć będąc omamionym wielkimi zyskami. Dlatego na samym początku projektu każdemu tłumaczę wyraźnie - zaczynamy z niskim depozytem i nastawiamy się na DORABIANIE, a nie na REGULARNE ZARABIANIE. Ludzie się mnie pytają często podczas szkoleń - czy można się z tego utrzymać? Zawsze odpowiadam, że absolutnie nie wolno tak myśleć. To ma być forma dodatku, inwestycji, coś od czego nie będziemy zależni. Po prostu jeśli ktoś się w opcjach poduczy i będzie mu to wychodziło, to jest w stanie sobie dorobić do pensji zawsze jakieś drobne - i takich właśnie paru towarzyszy mamy na Discordzie. Traktują oni opcje ze spokojem, więc coś tam dorabiają ale nie podniecają się tym i nie wpłacają wielkich depozytów bo wiedzą, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Zapewne przy wyższych depozytach ze stresu zaczęliby przegrywać.
Czyli reasumując moją wypowiedź - można spróbować, należy podchodzić ostrożnie i z głową i przekonać się czy opcje są dla nas odpowiednie, a nie snuć zbędnych teorii spiskowych dziejów. No i oczywiście nie traktować tego nigdy jako główne źródło dochodu.
|