Sprawdź:
11 maja strona padła, a właściwie padł serwer, co gorsza, nie miałem backupu plików, o ja głupi. A koniec końców firma hostingowa nie odzyskała danych, pozostała mi tylko baza MySQL na podstawie której odtworzyłem witrynę, do tego w nowej, wychuchanej szacie graficznej. Przerwa wyniosła jakieś dwa tygodnie. Gdybym zebrał się wcześniej trwałoby to max tydzień... Niestety przez tę przerwę prawdopodobnie pożegnam się z koncertem Pearl Jam, bo muszę mieć na Jarocin

Na szczęście ludzie dopytywali się na fanpejdżu co się dzieje i kiedy wracamy, więc nie poszli sobie i od środy od popołudnia wpadło do dziś jakieś 140zł a ruch powrócił. Byłoby więcej, ale eksperymentowałem z rozmieszczeniem reklam na nowym layoucie. Tak czy siak witryna prawdopodobnie pójdzie pod młotek.
Bilans za maj, a właściwie jego połowę: 820PLN