Witaj gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj aby móc korzystać ze wszystkich funkcjonalności jakie oferuje to forum! Rozpocznij zarabianie przez internet, poznaj korzysci pracy w domu! Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie darmowe!
Polska społeczność o zarabianiu przez internet, pracy w domu i dodatkowej pracy online
Zobacz dzisiejsze dyskusje →
Na yt, smieszny jestes lol.. Kolega tym jechal prawie 190, wiadomo, ze kazda tyle nie pojedzie, dlatego napisalem, ze "dociaga do 200km/h" Ale wiadomo, ze trzeba pomajstrowac przy niej..
Wszystko zależy od ilości posiadanej gotówki. Sam przymierzam się do zakupu Aprili RS 50, przeglądam oferty, uruchomiłem znajomego, który wyjeżdża do Holandii - może coś ciekawego sprowadzi.
Wracając do tematu Yamaha i Aprilia to dwa znakomite motorowery, które rozwijają prędkość do około 100-105 km/h i jest to bardzo pozytywny wynik. Zastosowany w nich silnik AM6 jest rewelacyjny i bardzo mocny/wytrzymały. Jednak Yamaha TZR 50 jest o wiele droższa od Aprili RS 50. Ogółem oba mają praktycznie takie same osiągi bo silnik jest taki sam w obydwu a różnią się tylko wyglądem i chodzi po prostu o to, że musisz wybrać taki jaki Ci się podoba. Wybierając Yamahe wybulisz trochę kasy chyba, że znajdziesz tańszą ale w takich to trzeba wymienić to, to tamto itd. Aprilia RS 50 jest tańsza i możesz znaleźć bardzo ciekawe oferty bez wkładu własnego - kupujesz i jeździsz. Kolega ostatnio kupił Aprilie RS 50 i jest bardzo zadowolony. To dwa markowe motory, które są bardzo mocne i nie psują się. Owszem nie psują się ale jak jeździ się z rozwagą, tu czytaj nie katuje się motoru.
Po co kupować "motorowery" za 5.000. To nie lepiej kupić sprzętu za max 2.500 np. Simsona s51, którego nie zajeździsz, albo wsk 125 \ 175... Tego nigdy nie zajeździsz
Babcia_Irenka, jedyną rzeczą jaką wymieniłem to był cylinder na nowy oryginalny niemiecki mza. Owszem przyznaję, że Simsony to może mocne i wytrzymałe motory ale to zależy. Niekiedy simson zacznie się psuć. W moim przypadku akurat po wizycie u mechanika jeździł na 3+ bo lata robią swoje.
Tak kup sobie 125/50 na pewno dobrze na tym wyjdziesz Codziennie będziesz wsiadał i prosił Boga, żeby policja cie nie zatrzymała i sprawdziła Mam póki co TZR'ke i sprawuje się jak trzeba. Nie trzeba wcale mieć dużo kasy, ja za swoją dałem 3600zł, 2005r. Ja tam uważam, że przyjemniej się jeździ czymś co ma biegi, a nie jakimś piździułkem z którego nawet nie ma żadnej przyjemności z jazdy. Mam ją od maja 2012r i ani razu się nie zepsuła. Ale każdy ma inny gust
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-05-2013 13:10 przez karusek.)