Widzę mam wielu sprzymierzeńców, to znak że trzeba coś zrobić w tym kierunku. Ciesze się, że nie tylko ja tak mam, bo już czasem zastanawiałem się czy wszystko ze mną okej. W zimę jest po prostu tragedia. W ryzach utrzymuje mnie tylko sport i ogólne pozytywne nastawienie do życia.
aero2 - Nie szukaj wymówek! Dlatego mówię o tym, że raźniej jechać w grupie, aby był większy komfort i bezpieczeństwo. W Tajlandii większość spraw załatwia się po Angielsku, a nawet jeśli nie umiesz języka to można sie dogadać na migi. Zamachy są tylko na filmach i w wiadomościach. System karmi nas specjalnie, abyśmy bali się marzyć poza horyzonty. Człowiek szczęśliwy nie generuje dochodów dla systemu. Masz być zastraszany w każdym aspekcie życiowym. Wydaje mi se, że w Tajlandii jest bezpieczniej niż w Polsce. Polak który mieszka tam dziesięć lat opowiadał, że nigdy nie został pobity ani okradziony, wręcz przeciwnie ludzie traktują go z życzliwością.
Roben - moje pytanie brzmi "Co chcesz teraz z tym faktem zrobić ", fajnie że dostrzegłeś coś co zabiera Ci życiową energie. W tych czasach mamy takie możliwości, że możemy ten problem oddalić w zapomnienie - zwłaszcza gdy pracujemy przez internet!
Ascoran - Mieszkam nad Polskim morzem, w zimę jest mega zimno i depresyjnie. W lato ceny jak z kosmosu i brudna woda. Pogoda w tym roku też specjalnie nie dopisuję. Jest oczywiście dużo plusów takich jak świeże powietrze, spokój i piękne widoki, ale to nie to samo co moja wizja.
ps. Nie ograniczam się tylko do Tajlandii, ma być ciepło, miło i przyjemnie

!