Zgadza się, ale to już nie tylko o tą strate z tytułu obsługi biurokratycznej chodzi, bo sam pomysł naganiania społeczeństwa za pomocą metody kija i marchewki do mnożenia się to skrajny idiotyzm. Nawet gdyby koszt pobrania i rozdania tych zasiłków był zerowy nic to nie zmienia, bo nie o to tu chodzi. Sama idea masowej zbiórki na to aby pieniądze były rozdzielone między rodziców małych dzieci jest jakąś śmieszną patologią i nieudolną próbą ucieczki od problemu który sami stworzyli. Stefan Kisielewski powiedział "
Socjalizm to ustrój w którym bohatersko pokonuje się problemy nieznane w żadnym innym ustroju" no więc mamy twór o nazwie ZUS który działać wydajnie może jedynie przy odpowiednio wysokiej dzietności, do której nam duuużo brakuje.
Tylko, że kurcze nie tędy droga.Co z tego, że wzrośnie dzietność jak dzieci te nadal będą tylko po ukończeniu studiów lub nawet i przed tym uciekać masowo za granice kraju, bo tu nie mają warunków do godnego życia. Anglia, Szwajcaria, Niemcy, Holandia itd. to kraje w których nie ma dla nas wysokich zasiłków, Polacy zapier..lają tam cieżko, ba... zasiłki biorą często rzadziej niż rodowici mieszkańcy. Przykład z Holandii:
http://www.dutchnews.nl/news/archives/20...m-welfare/
Rodzą dzieci, pracują i dobrze im się wiedzie. Ktoś powie "skończ z tymi korwinizmami, w tych krajach jest też pomoc socjalna i podatki na podobnym do Polski poziomie". No są. Teraz.
Milton Friedman noblista z ekonomii, gdy był w Polsce, powiedział:
"
Polska nie powinna naśladować bogatych krajów zachodnich, bo nie jest bogatym krajem zachodnim. Polska powinna naśladować rozwiązania, które kraje zachodnie stosowały, gdy były tak biedne, jak Polska."
a kraje do których obecnie emigrujemy podatkami i zasiłkami swojej gospodarki nie zbudowały, tylko niskimi podatkami i wolnym rynkiem. Szkoda, że rządzący tego nie widzą i wolą trwać w jakiejś utopijnej wizji o centralnym planowaniu ilości urodzeń i wysokości płac

.