Sprawdź:
Z mojej perspektywy to wcale nie musi wyglądać na "zabawę z gimbazy"

Sam mam 22 lata i ciągnę "wyjątkową" znajomość z dziewczyną, którą znam od dziecka. Nie kocham jej ale chciałbym ją zaliczyć, ona moim zdaniem ma podobnie choć wiemy, że to doprowadziło by do sytuacji zero-jedynkowej, a taką znajomość warto pielęgnować. I tak od 20 lat bawię się w podchody i próbuję zrozumieć kobiety. Gdyby nie ten przypadek to w 100% powiedziałbym, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje. Dzięki takiej właśnie znajomości można się sporo nauczyć

Co do twojego przypadku.
Chłopak nie góra, można przestawić. Poza tym funkcjonuje coś takiego jak "walka o kobietę", która z kolei zakłada walkę dwóch samców

Na moje oko to więcej zdecydowania i konsekwentności z twojej strony
