Witaj gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj aby móc korzystać ze wszystkich funkcjonalności jakie oferuje to forum! Rozpocznij zarabianie przez internet, poznaj korzysci pracy w domu! Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie darmowe!
Polska społeczność o zarabianiu przez internet, pracy w domu i dodatkowej pracy online
Zobacz dzisiejsze dyskusje →
Aktywność fizyczna, jak najbardziej. Tyle, że bieganie nie każdemu służy, bo generalnie mocno obciąża stawy kolanowe. Lepszy jest rower i pływanie.
Jeść mniejsze porcje, a częściej. To zapobiega podjadaniu.
Przyjrzeć się co jesz i co pijesz - słodkie soki, cola, lody... to najpopularniejsze tropy na znalezienie w diecie pustych kalorii.
Znaleźć swoja ulubioną aktywność fizyczną i regularnie ją stosować. Po miesiącu stanie się uzależnieniem ;-) Pić dużo wody - dla mnie to zamiennik gdy mam napad słodyczowy ;-)
Liczą sie tutaj dwa czynniki
Dieta
oraz odpowiedni trening
Bez diety nie da sie schudnąć. Bez treningu nasza dieta będzie bez sensu bo po jej zakonczeniu praktycznie od razu możemy sie nastawić na efekt jojo.
Sam aktualnie chodzę na silównie no i raz w tygodniu mam trening elektrostymulacyjny. W trakcie takiego jednego treningu (20 minut) mozna spalić do 1000 kcal
Dieta + ćwiczenia, można wesprzeć się suplementami.
Mnie akurat przyniosło to skutki. Waże 47 kg, zero tłuszczu, szczupła sylwetka z delikatnymi mięśniami na brzuszku. Bardzo jestem zadowolona z rezultatów tym bardziej, że osiągnięto je bardzo szybko. Mam odchowaną 5 letnią córkę, mimo ciąży i urodzenia drogą naturalną obecnie tak zadbałam o siebie, że czuję się lepiej po niż przed zajściem w ciąże. Lepiej też wyglądam.
Wszystko jest kwestią chęci i systematyczności. Organizm się sam przyzwyczaja i w późniejszym czasie można nie co wyluzować. Wiem, bo sama teraz mniej ćwiczę a rezultaty się extra trzymają.
Nie trzeba zasobnego portfela i cudów na kiju. Można ćwiczyć w domu, a dieta i suplementy nie są specjalnie wielkim wydatkiem. Wszystko z głową.
Porządna dieta +/- 200kcal mniej od zapotrzebowania dziennego(nie ma co więcej obcinać, żeby się nie zajeżdżać. Tu nie chodzi o to, żeby się męczyć tylko dłuższy czas na diecie normalnie funkcjonować) oparta głównie na białku, a nie węglowodanach(tych najlepiej przyjmować dokładnie tyle ile wynosi dzienne zapotrzebowanie. Ścinanie ich całkiem do zera jest niezdrowe na dłuższą metę i też nie polecam). To już wystarczy, żeby tracić wagę, a sport może jeszcze dodatkowo przyspieszyć efekt(choć nie jest konieczny, dieta wystarczy). Osobiście zrzucałem i nabijałem wagę już dziesiątki razy pod kategorie wagowe różne bo trenuję MMA i obowiązuje nas coś takiego na zawodach.
Nie pisz do mnie o porady, mentoring czy inne tego typu bzdury. Zarabiam sam i ty też zarabiaj sam!
Ścinanie węglowodanów znacznie poniżej zapotrzebowania ma ten skutek uboczny, że ciężko myslimy. Mózg to ok. 2% masy ciała, a zużywa 20% energii i chce ją brać głownie z węgli. Więc raczej warto się przyjrzeć jakości węglowodanów i ich indeksowi glikemicznemu.
Mały krokami wprowadzać zdrowe nawyki. Czytać i uczyć się co warto jeść. W miarę czasu będzię się rodziła się coraz więkasz świadomość do sprawdzania etykiet. Do tego wszystkiego znaleźć ulubioną aktywność, dla mnie to rower i spacery