Witam serdecznie, mam na imię Wiktor.
21 wiosen już za mną, kolejna nadciąga wielkimi krokami - co zmusza do przemyśleń. Mógłbym tutaj opisywać referat na ich temat, tylko nie ma w tym większego sensu, bo raczej łatwo można się domyślić o co chodzi.
Trzeba natychmiast żyć, jest później niż się wydaje.
Zanim przejdę do konkretów, celów, planu i innych rozsądnych rzeczy - chciałbym trochę napisać o powodach stworzenia tego dziennika. Forum obserwuje (z większym, lub mniejszym zaangażowaniem) już całkiem długi okres czasu, myślę że to już z 3/4 lata. Wtedy też moja przygoda z zarabianiem w internecie się zaczęła. Szybko skończyła. Potem znów zaczęła... i skończyła.
I tak jeszcze kilka razy. Trochę wiem, więcej nie wiem. Sami pewnie niektórzy z Was mogą to znać z autopsji. Jednakże - byłem wtedy młody i głupi

Co prawda wiele w tej kwestii się nie zmieniło, jestem trochę starszy, mam inne priorytety, cele, codzienność wygląda inaczej, życie się zmienia.
Utrzymuję się sam - a więc po pierwsze, zarabianie pieniędzy to już nie tylko miły dodatek do życia, to absolutna konieczność, zwłaszcza, gdy chce się spróbować innego życia, niż tego którym żyję do teraz - przeciętnego. Mówię tu raczej głównie o sprawach materialnych, bo pod względem rodziny, zdrowia, przyjaciół czy dziewczyn - zawsze było lepiej niż gorzej. Przeciętność jest okrutna. Chcę wyciagnąć z życia tyle ile zdołam - zwłaszcza póki jestem jeszcze mentalnym dzieckiem.
Szafa pełna kicksów, zabawki technologiczne, tysiące złotych zostawione w studiu tattoo i pobudka rano przez dwie instagramowe modelki, a nie budzik do pracy na etacie.
To mnie bawi. To zachcianki.
Stała możliwość rozwoju, inwestycji, podróżowania, wolność finansowa i swoboda życiowa. Możliwość pomocy bliskim.
Tego potrzebuję. Bez tego nie będę szczęśliwy.
I tutaj pojawia się problem, nad którym nie mogę zapanować, mimo że właśnie w tej chwili próbuję. Niezrozumiała potrzeba stagnacji. Podcinanie sobie samemu skrzydeł. Czuję, że jestem swoim największym wrogiem. Doskonale wiem jak rozwiązać swoje problemy, wszystkie - zdecydowaną większość za pomocą pieniędzy. Żeby zarobić pieniądze, potrzebna mi jest głównie dyscyplina. Wytrwałość. Cierpliwość. Sam nie potrafię zrozumieć dlatego tak to działa, że nie chce sam sobie pomóc. Ale walczę, z roku na rok, z miesiąca na miesiąc. Dotychczas jednak głównie szukałem wymówek - ale czas zakończyć tą szopkę, bo to wyjątkowo niemęskie podejście. Czas z tym skończyć. A więc, zaczynamy!
Całe 8 godzin dziennie spędzam w pracy, 2 godziny ucieka mi z życia przez dojazdy. Aktualnie jestem doradcą finansowym w poznańskim oddziale firmy która zajmuje się pośrednictwem przy kredytach, głównie firmowych, ale gotówkowych również jak najbardziej. Na pracę nie narzekam, bywa ciężka, stresująca i niewdzięczna, to wieczny wyścig z czasem - ale przynajmniej jest całkiem ciekawie, a i pieniądze można wyciągnąć całkiem przyzwoite. Mówię tu jednak o systemie prowizyjnym, bo podstawa jest dosyć żenująca. A żeby dostać coś więcej, trzeba włożyć mnóstwo czasu, wiedzy i pracy - no i liczyć na szczęście. Źle nie jest, w branży mam zamiar jeszcze trochę pociągnąć, firma może się zmieniać. Jednak, chciałbym porzucić etat tak szybko jak to tylko będzie możliwe. Mam nadzieję, że w tym roku.
A teraz czas na to, jak chce tego dokonać - czyli to po co się tutaj wszyscy zgromadziliśmy - w celu zarabiania przez internet.
Myślałem nad tym od paru tygodni, czytałem, orientowałem się jak aktualnie się zarabia, w jakich programach, jakimi metodami, bo widzę że się to dosyć żwawo zmienia.
Moje główne pomysły to:
OGAds - monetyzowanie aplikacji (tutaj podziękowania dla użytkownika
broofie za świetny poradnik, przeczytałem cały temat) - chciałbym od tego zacząć bo z tego co widziałem może szybko przynieść szybkie efekty, przy czym nie wymaga to inwestycji, a przy automatyzacji - zbyt wiele czasu.
Blog - konkretnie to nie mój blog, a przyjaciółki. Już działa, postawiony na wordpressie, śmiga i ma się dobrze. Ja ćwiczę stawianie takich stron, optymalizację i pozycjonowanie (tutaj nadal bardzo kuleje i jestem amatorem, bardzo) a ona się realizuje. Podeszliśmy do tematu całkiem poważnie, więc może coś z tego będzie, a jeśli nie - i tak spoko.
Handel kryptowalutami - interesujący temat, bardzo prawdopodobnie że wyjątkowo opłacalny i przyszłościowy, jednak jeszcze zbyt mało wiem żeby się zapowiadać, to mam nadzieję w przyszłości.
Grafika komputerowa - żadne skomplikowane layouty czy projekty 3D. Grafika użytkowa, loga, wizytówki, plakaty, banery czy reklamy. Zajmuję się tematem już kilka lat, jakąś smykałkę mam, czasami dla kogoś coś zrobię, za darmo czy pieniądze, niestety wiedzy za bardzo nie rozwijałem, dlatego chciałbym to zrobić, bo bardzo lubię to robić.
Oczywiście to może się zmieniać, jednak wolałbym najpierw się sprawdzić, może akurat coś mi ładnie wyjdzie - a jak nie, poszukam czegoś innego. Byle nie zaprzestać.
Cel?
Wytrwale prowadzić dziennik - oczywiście nie zawsze mam czas, ochotę, lub nie wracam do domu sam - ale nie chcę męczyć Was i samego siebie codziennymi wpisami, więc chce sobie założyć przynajmniej 3 aktualizacje tygodniowo, a jak się uda codziennie, to i codziennie. Byle z sensem.
Zarobić 500 złotych do końca stycznia - myślę że to realne, dwa tygodnie to sporo czasu. Inna sprawa że aktualnie nie mam żadnego zaplecza i absolutnie niczego, oprócz planu. Dlatego to będzie wyzwanie.
Na chwilę obecną to wszystko - wybaczcie że się tak rozpisałem, tak już mam.
Trzymajcie kciuki!
Let Your Lambo Make The Noise!