Bo interpretacje są od tego by była każda inna. Taka definicja interpretacji - czyż nie?

100% pewności może dać Ci tylko i wyłącznie ORDiN. Żaden forumowicz, prawnik, KIP, pani w urzędzie lepszego dupochrona Ci nie wynajdzie.
Nie ma najmniejszego znaczenie czy masz pracę czy nie, czy jesteś czy nie zarejestrowany w PUP - masz dochód to MUSISZ się z niego rozliczać (prawie) zawsze - nie ważne najem czy praca. To rozumiemy.
Ryczałt czy ogólne - to zależy od Twojego wyboru i od zgody naczelnika urzędu do którego się zgłosisz. Czemu miałby ktoś bronić ryczałtu?
DG to inna history i możesz już włoski wyrywać - jak nie masz innych dochodów to niektóre US mogą zinterpretować to jako jedyne źródło dochodu i wymagać rejestracji DG. Inne oleją to. NIE MA innej pewnej odpowiedzi. Ktokolwiek cokolwiek Ci napitoli to TY odpowiesz przed fiskusem jeśli Twój US zinterpretuje to inaczej. A może jak najbardziej.
Chcesz 100%? To ORDiN a jak 90% to pytaj w swoim US i nigdzie indziej dokładnie opisując swoją sytuację. Inne osoby jak ja czy forumowicze mogą się spierać i zwiększać ilość argumentów za lub przeciw a decyzja i tak należy wyłącznie do Twojego konkretnego US. Teoretycznie powinna wystarczyć interpretacja ministra finansów że można taki najem bez DG prowadzić ale jak się urzędnik uprze to możesz schować sobie ją w kieszeń...
Potrafisz wyłgać się z przypisania Ci dwuznacznego znaczenia słów "zorganizowane, ciągłe, zarobkowe działania"? Skoro to Twoje jedyne dochody to powątpiewam byś znalazł jakieś solidne argumenty jeśli urzędnik będzie z tych co nie przejmie się interpretacją ministra
