Nie będą chętni się tym zająć - to co masz na myśli? Zgłaszającego wali kto się tym zajmuje byle by to robił skutecznie przecież. Czy prokuratura czy funkcjonariusze... tu jest przesył informacji gdy trzeba i jak prokurator nakaże to ktoś jedzie tam czy siam. Mała szansa na co niby? Coś zrobić muszą a co - to inna bajka

Co do dowodów... wiadomo że jak powiesz mam oszusta na necie chceta to choćta se skopiować to się popukają w czoło. Normalny człowiek idzie i mówi wszystko - jak mówią to za mało to dostarcza co trzeba do przyjęcia zgłoszenia. Potem leci swoim tokiem na który nie mamy prawie wpływu.
Autor jakieś dowody ma, miał już taką sprawę więc wie jak to pociągnąć, gdzie tu widzisz dziury w całym by to zostało olane... hmm
p.s. Ty to Ty... policjantom się nie będzie chciało, Tobie by się nie chciało... a zarabiać też Ci się nie chce?

Zgłaszając oszustwo na głupią stówę już nie jeden przypadkiem naruszył grubą sprawę gdzie wiele tysięcy osób zostało oszukanych. Tu raczej tak nie będzie ale taką postawą jak Twoja to wiesz... Rób jak chcesz ale inni mogą robić inaczej. Nie nam oceniać. Czasami warto i czas poświęcić by coś powstrzymać wystarczy po necie pośmigać by się o tym przekonać.