To zależy od wieku kupującego i sprzedającego, ale taka jest prawda. Jeśli kupię kontakt do osoby, która może mi załatwić robotę w Niemczech, to nie mogę mieć pretensji do osoby, która udostępnia mi kontakt, że tej roboty jednak ten zdzisiek nie załatwi, bo ma sraczkę. Taka jest prawda i trzeba być trochę rozgarniętym i nie przeczę, że również bym się wkurwi*, gdybym odwalił taką chałę przez swoje niedopatrzenie.
Chamskie zachowanie to jest, ale na granicy prawa. Nie dopuścił się tutaj żadnego oszustwa, jeśli faktycznie oferował tylko kontakt do osoby, która tworzy apki. Nie można powiedzieć jednoznacznie, że nie dostał tego co chciał bo dostał kontakt, a tego sobie życzył. Żeby sprawa była jasna. Nikogo nie bronię, nikogo nie tłumaczę, ale sytuacja jest sporna. Ile ludzi tyle opinii. Jak dla mnie to obaj mogą bana dostać. Ważne, że nie spotkało to mnie
(15-06-2015 23:15)melkao napisał(a): Dlatego grzecznie jutro pójdę do urzędu skarbowego
i przedstawię np fakt zakupu wirtualnej rzeczy za której paragonu ani rachunku nie dostałem, masową sprzedaż wirtualnych towarów o wartości kilku tysięcy z której nie da się rozliczyć bez DG...a ta osoba je sprzedawała..
Po za tym już nawet nie chodzi o to..wiem że dałem się zrobić w huja i tyle bo trafiłem na cwaniaka...
Skoro to cwaniak to śmiem twierdzić że taka akcje to nie nowość u niego więc na bank ma nierozliczone przelewy i transakcje z US a za takie uchyla się od podatku są ciekawe kary kilkutysięczne..
A tak się składa że moja siostra robi w US więc dla mnie to żaden problem...
nawet jak na niego nic US nie znajdzie lekka satysfakcja będzie jak US mu konto przewertuje zawsze się coś znajdzie
A być może kase z PP odzyskam (odzyskiwałem już z kupna rzeczy wirtualnych)
Pozdro
Jeśli płatność była przez PP, to skąd weźmiesz jego dane? Przecież w historii przelewu masz tylko imię i nazwisko.