Witam, niedawno kupiłem sobie buty w internecie za 190zł, nieco wcześniej pasek za 30 oraz portfel za 20zł. Wszystkie z tych wcześniej wymienionych rzeczy łączy jedno- niechciany niebieski kolor.
Powodem zafarbowania są spodnie które kupiłem za 130zl w jednym z Chełmskich sklepów, do deszczu zauważyłem że wszystkie moje rzeczy są niebieskie (przed chwilą skończyłem prać buty ale nie wiem jak to będzie bo nadal są ślady niebieskiego choć prałem w dużej temperaturze dobrym płynem).
Moje pytanie brzmi następująco: Czy mogę oddać te spodnie do zwrotu tłumacząc że niszczą moje inne rzeczy? Skrep o nazwie: Cropp
Sprawa wygląda dość prosto ale w rzeczywistości daje Ci małe szanse na powodzenie. Jedynym wyjściem jakim tutaj widze jest powołanie się na niezgodność towaru z umową. Jako sprzedaż konsumencka ( między osobą fizyczną a osobą prawną sklep ) stosuje się przepisy o szczególnej sprzedaży konsumenckiej, który jasno mówi o niezgodności towaru z umową i konieczności zagwarantowania miejsca przetestowania towaru ( np przymierzalnia itd ). Nie można jednak sprawdzić czy takie spodnie farbują. Moim zdaniem musisz iść do sklepu i powiedzieć tak :
- zgodnie z w/w ustawą zostały zapewnione takie warunki przetestowania towaru ( jednak nie można było sprawdzić czy farbują )
- powołaj się na niezgodność towaru z umową ( mimo zastosowania się do instrukcji prania / używania nie spełniają swojej roli )
Jednak w starciu z siecią sklepów daję Ci małe szanse Sam lubię takie sprawy i miałem podobną ale z butami , które udało mi się zwrócić Pozdrawiam
Oddałem do zwrotu... Rozpatrzą w ciągu 2 tygodni.
Mówili że trzeba uprać w occie ale ja się nie chce bawić, postawiłem sprawę jasno. Zobaczę co z tego będzie
Obsługa to młodzi i mili ludzie. Wiem że nie ich winą jest to że produkt jest dla mnie szkodliwy więc postanowiłem trochę inaczej do tego podejść.
-Powiedziałem że chcę zgłosić reklamację
-Chłopak (mówię tak bo jest starszy ode mnie o może 3 lata) zapytał się co reklamuję, oczywiścię powiedziałem że spodnie
-Zapytał się o przyczynę, oczywiście powiedziałem że farbują mi inne przedmioty i ubrania, takie jak buty, pasek, portfel.
-Powiadomił mnie o procedurze, spisał protokuł i kazał się zgłosić za 2 tygodnie