Sprawdź:
Siemka przed chwila sobie pomyslalem:
"kurde co by bylo gdyby tak zaraz zaczela sie epidemia zombiakow!"
no i taki zombiak wbija ci na chate i co robisz?
W sumie to temat zalozylem z ciekawosci, co byscie wy zrobili jakiej broni uzywali jak wygladalaby wasza taktyka w walce z zombie jak byscie sie bronili

Po prostu uloz historie jak walczylbys z epidemia zombie.
Moja historia:
Kod:
Budzę się rano wyglądam jak zwykle przez okno i czuje że coś jest nie tak jak powinno. Wychodzę ze swojego zacisza i wchodzę na balkon w między czasie zauważam, że starych nie ma w domu. Patrze a na ulicy jakby gość "podwala" się do drugiego, czekam co się stanie zaraz zauważam, że krew się leje z gościa który był rzekomo zaczepiany. Od razu czaje o co kaman w końcu doczekałem się dnia w którym będą zombie. Biorę swoje tępe katany które kupiłem parę tygodni temu i przypominam sobie o kumplu. Dzwonie do niego on odbiera zaspany i krzyczę mu do słuchawki "kurwa wstawaj ludzie umierają zombie są" on mi odpowiada że do mnie przybiegnie jak mu się uda. Rozłączam się, i biegnę do piwnicy naostrzyć katany zajmuje mi to ok. 15 minut wybiegam na dwór odcinam łby pierwszym napotkanym powstańcom. I czekam na kumpla. Po pięciu minutach przybiega kolega z całym arsenałem broni, ma noże, wiatrówki i inne potrzebne rzeczy. Proponuje żebyśmy pobiegli do Bricomarche bo mają tam przydatne rzeczy a obok jest Intermarche więc przejdziemy dachem. I tak znaleźliśmy się w sklepie... Zdejmuje łuk i parę drewnianych kijów do mopa...
No tyle dzisiaj udalo mi się wytworzyc będę aktualizowal swoja historie na bierzaco.
Serdecznie zapraszam do pisania swoich wlasnych historii
