Sprawdź:
Jakiś czas temu oddałem do serwisu laptopa, ponieważ miałem usterkę tzw. "black screen". Naprawili mi pierwszy raz laptopa, wszystko było ok, ale po jakimś czasie znów zrobiło się to samo, więc oddałem im kolejny raz tego laptopa. Tym razem na naprawę czekałem, aż 4 miesiące! W piątek odebrałem szczęśliwie laptopa. Zajeżdżam do domu, włączam go i co się okazuje? Brakuje jednej kości ram 2GB. W sb serwis nie pracował, więc nie miałem jak do nich zadzwonić, a tym bardziej iść, bowiem jest oddalony o ~30 km. Dzwonię do nich wczoraj i mówię, żeby poszukali, obsługa miała oddzwonić, nie oddzwoniła. Dzisiaj dzwonię 2 raz i co się okazuje? Nie ma tej kości. Moje pytanie brzmi, co mam teraz zrobić, żeby mi to zrekompensowali? Na pewno im tego nie odpuszczę, nie dość, że czekałem tyle czasu na naprawę, to jeszcze teraz laptop chodzi wolno, jak wół.