Dentysta to pryszcz.
Cieszcie się, chłopcy, że nie musicie chodzić do ginekologa, jak my -dziewczęta
We mnie stomatolog nie wywołuje ani strachu, ani bólu. Od dzieciaka chodziłam jednak do dentysty prywatnie, więc zawsze ze znieczuleniem, zawsze z miłą pogawedką z lekarzem.
Chodzę regularnie, tzn. staram się iść na kontrolę raz na kilka miesięcy. To, że zęby Was nie bolą to nie znaczy, że wszystko z nimi okej... Nieleczona przez lata próchnica, ignorowanie ułamanego/ukruszonego zęba może spowodować, że za parenaście lat będziecie szczerbaci. Taka prawda. Implant to koszt 3k, więc może warto jednak udać się na kontrolę chociaż raz w roku?

Potraktujcie to jak formę oszczędności, no chyba że nie bedzie Wam przeszkadzać brak 3 czy 4 zęba (ale Waszym dziewczynom/zonom już tak

)!
Ostatnio nawet miałam do czynienia z chirurgiem-stomatologiem, który usuwał mi ósemeczkę, łącznie z dłutowaniem i cięciem korzenia (dźwięki dla ucha nieprzyjemne, ale zabieg całkowicie bezbolesny- jedynie ściąganie szwów powodowało lekki dyskomfort

).
Także dzieciaki- kontrolujcie zęby!
