Sprawdź:
Postanowiłem założyć taki temacik by dowiedzieć się o Waszym strachu, obawach, radościach związanych z wizytą u chyba najmniej lubianego lekarza na świecie - dentysty.
Osobiście w swoim życiu u dentysty byłem ze 4 razy, teraz a w zasadzie jutro strzeli mi 22 lata i chyba pora znowu się wybrać.. Borowanie mnie czeka jak nic ale póki co nie boli i ząb nie jest bardzo zjedzony przez próchnicę ale obawy są.. Oczywiście jeśli wizyta już się kończy to wtedy człowiek ma w sobie tyle radości jakby wygrał
$10000..
Ostatni raz u dentysty byłem kilka lat temu wtedy niemal leciałem do niego tak mnie bolał ząb, okazało się, że z zęba (na górze, na samym końcu dziąsła) niewiele zostało i trzeba go kompletnie usunąć, nie obyło się bez rozcinania dziąsła, spuszczania ropy i zszywania go.. brr.. 3 dni nie chodziłem wtedy do szkoły a wyglądałem jak po operacji plastycznej cały bok spuchnięty. Teraz człowiek już starszy wie, że to dla jego dobra i to mnie jakoś motywuje.. Nie ma nic gorszego z resztą niż ból zęba..
A Wy jak tam, lubicie takie wizyty?
