|
|
RE: Zlece ściągnięcie z zagranicy płatne przy odbiorze
Fragment którego nie rozumiesz - po prostu jak zmienisz zdanie, lub coś się stanie ze nie będziesz w stanie dotrzymać umowy - zauważ że ty nikomu nie ufasz a ściągający ma tobie ufać że zdania nie zmienisz i nie zostanie z niepotrzebnym towarem i innymi kosztami na koncie?
Życie różne scenariusze pisze i może się coś zdarzyć, nie będę pisał by nie wykrakać po prostu ale różnie bywa a nie dajesz gwarancji większej niż twoje słowo że do transakcji dojdzie. Umowy umowami ale jak zdarzyłoby się coś że nie byłbyś w stanie zapłacić to można by po sądach latać a i tak się nic nie odzyska. O to mi chodziło - mam nadzieję że rozumiesz że twoja propozycja póki co to:
"nie chcę ponosić ryzyka, nie ufam sprzedawcom, zaufaj mi i kup mi dobrze, jak dowieziesz towar/dojdzie do mnie cały to obiecuję że nie zostaniesz na lodzie i ci zapłacę"... no wiesz, nie myśl ze podejrzewam cię o złe zamiary ale w biznesie to i tak trochę naiwne.
Musiałby kasę wyłożyć na towar, jechać, ponieść dodatkowe koszty, czas, ewentualne problemy i koszta nieprzewidziane jak awaria auta, uszkodzenie towaru, czy coś itd. Różnie bywa, jeśli jeździłeś to wiesz. Mało wiadomo jaki towar itd. ale i tak ... ty w tym czasie tylko siedzisz, nic nie ryzykujesz czekając i "obiecujesz odkupić towar".
Nie każę ci płacić z góry tylko zwróciłem ci uwagę byś sobie przemyślał jak to wygląda z drugiej strony. Nawet nie wspominasz o normalnej sprawie jaką jest zaliczka. Niech ktoś przyjdzie i się targuje od zera? Na wejściu warunki powinny być możliwie uczciwe a nie - jeśli mnie przekonasz to...
Nie pisz mi o czytaniu ze zrozumieniem bo sam nie wszystko rozumiesz... "Najlepiej by było" odnosi się do zakupu na siebie. Nie zmienia faktu że do czasu aż ty towar będziesz miał już w rączkach - zleceniobiorca ma ze swoje strony wyłącznie koszty i ryzyko (które nie musi ale może wystąpić). Ja odpadam, za późna pora na licytowanie się na warunki umowy, a jeszcze parę spraw na głowie. Pozdrawiam
|