Tak jak nazwa tematu. Przyjaciółka mojej dziewczyny zdradziła swojego chłopaka z randomowym kolesiem na wakacjach, od tego czasu sam zaczynam się bać o swoją dziewczynę, zacząłem czytać w necie i mnóóóóstwo kobiet zdradza swoich mężów/chłopaków, co aż mnie przeraża
A jak jest u was? Zdradziliście/zdradzacie swoje drugie połówki? Pytanie do starszych osób, buzi w policzek, w gimnazjum, na przerwie, w kiblu mnie nie interesuje xD
Przede wszystkim trzeba pomyśleć co jest dla nas zdradą. Dla jednych flirt smsowy będzie zdradą a dla innych dopiero seks.
Jak dla mnie miłość z kobietą jest na podobnych zasadach co przyjaźń. Zachowujemy się wobec siebie w porządku - i oczekujemy też wzajemności. Inaczej out.
Nie zdradzam i znalazłem sobie dziewczynę której nie muszę o to podejrzewać
Mam koleżanki, ona kolegów ale nie możemy bez siebie żyć i szalejemy za sobą
Dużo osób zdradza, coraz więcej. Jak tego nie tolerujesz oznajmij to partnerce a jak dojdzie do tego ... to w tył zwrot i nie ma za czym płakać.
Zdradzają zazwyczaj tchórze nie umiejący odejść i dopiero zabawiać się z innymi albo wygodnickie niedojdy które nie chcą stracić partnera bo ten jest majętny / zajmuje się wszystkim więc wygodnie z nim się żyje / itd. Powód zresztą nie ważny - zdrada oznacza zazwyczaj że dana osoba nie jest Ciebie warta, nie pasuje do Ciebie itd. szkoda na nią czasu - jak nie tolerujesz luźnego podejścia do takich zasad to szukaj partnerki który ma podobne do Twojego podejście.
(20-08-2017, 12:32)Czaq napisał(a): Przede wszystkim trzeba pomyśleć co jest dla nas zdradą. Dla jednych flirt smsowy będzie zdradą a dla innych dopiero seks.
Jak dla mnie miłość z kobietą jest na podobnych zasadach co przyjaźń. Zachowujemy się wobec siebie w porządku - i oczekujemy też wzajemności. Inaczej out.
Jak tak czytam Twoje posty, to dochodzę do wniosku, że jesteś jednym z bardziej ogarniętych userów forum i praktycznie w 100% Twoich wypowiedzi się z Tobą zgadzam
Co do tematu to nigdy nie zdradziłem, ale zdradzony byłem nie raz. Uczucie nie fajne, ale to zła kobieta była...
Nigdy nie zdradzałam w związku i nigdy nie zdradzę. Nie toleruję zdrady. Dla mnie zdrada z strony drugiej osoby kończy związek. Po za tym nie po to jest się w związku by zdradzać. Zdradzają tchórze, albo ludzie żerujący na innych. Ludzie będący w związkach powinni wiedzieć czego chcą i szanować siebie na wzajem.
Ojjj... Co za temat... Dobrze być kawalerem i żyć na 1000% ale skończy sie to kiedys, a moim skromnym zdaniem to jego sprawa co robi jak nie ma jego drugiej półówki pisanie z dupy ze ktoś coś i jest szczery wylewanie swoich emocji na forum heh desperacja...No bo w sumie każdy jest idealny
Jaki temat? Przecież to dział off-top więc co Ci szkodzi tematyka czy wylewanie emocji?
Chciał poznać zdanie innych. Poznaje. Nikt ideału nie zgrywa.
Znam jedną parę co robią co chcą z innymi - ale jednej i drugiej stronie to pasuje - dymają kogo chcą i nikomu nic do tego skoro tak się ugadali
Co innego jak wiesz że partner/ka nie toleruje skoków a robisz go/ją w ch mimo to - to jest to zwykły egoizm, frajerstwo, tchórzostwo. Jak kogoś szanujesz (nawet nie mówię o kochaniu) to się mówi wprost - wiem że będziesz cierpieć jak Cię zdradzę - ale nie zrezygnuję z tego. Proste. Partner/ka ma szansę odejść a jak zostanie mimo to - to na życzenie własne już cierpi. Oszukiwać kogoś z kim się jest? Patologia - czy to związek, czy przyjaźń czy jakakolwiek inna relacja oparta na zaufaniu... Po co z kimś być w ogóle jeśli się go oszukuje... no chyba że ktoś lubi ranić.