Chcesz smieszna sytuacje? Masz, z zycia wzieta, a raczej ze szkoly. Stalo sie to wczoraj, na lekcji angielskiego. Glownym bohaterem bylem ja. Wrzucilem historyjke na basha, a Ty lap tu:
<romi> Sorka miala nas zapytac, nie bylo nas na sprawdzianie.
<romi> mialem wpasc do klasy i obczaic czy jest dziennik
<romi> Wiesz: angielski, nie bylo mnie na tescie ;-)
<romi> wpadam do klasy, sorka otwierala okno
<romi> ja jej nie zauwazylem
<romi> wpadam. W klasie konsternacja
<romi> a ja do puzona na pelnej "SPIERDALAJ, KURWA, BEDZIE NAS PYTAC!"
<romi> i ucieklem
<romi> ona sie odwraca i takie oczy :O
<romi> chyba Ci nie musze mowic jak zareagowala. Przyszla do najlepszego gimnazjum w miescie, a tu zonq
I druga historyjka, nie moja, ale rowniez smieszna:
<Usiu> kumpel ma kantor na floriańskiej
<Usiu> i taką scenę opowiadał wczoraj w knajpie
<Ja> dawaj:-)
<Usiu> w kantorze u niego przy Alter Ego przyszła panna z koleżanką w Piątek i wymienia 100 rubli, ten mówi że to strasznie mało i się nie opłaca bo dostanie 8/9zł a ta do niego, że niemożliwe musi być więcej, on jej pokazuje kurs i daje 8 czy tam 9zł a jej koleżanka ryknęła ze śmiechu i mówi "dałaś dupy za 8 zł"