Częściowo zgadzam się z tobą w kwestii mojego zapału do pracy. Cały czas jadę na trójce, a powinienem chyba śmigać na piątce. Niestety jestem też zmuszony wyprowadzić cię z błędu. Po kolei, od najbardziej niedorzecznego:
(15-10-2025 17:45)radek0389 napisał(a): Minęło kilka miesięcy
Jak ty to przeliczasz? Od momentu utworzenia wątku do opublikowania twojego postu minęło
łącznie 38 dni. Także nie wiem o jakich "miesiącach" ty mówisz. Jeśli było to celowe zagranie z twojej strony, żeby mnie skompromitować to ci nie wyszło chłopie. Czytelnicy nie są głupi.
(15-10-2025 17:45)radek0389 napisał(a): twój dorobek to nadal klikanie groszowych ankiet
Wyczuwam w tym zdaniu silną pogardę do osób dorabiających w ten sposób przez internet. Powiedz mi, co jest złego w wypełnianiu płatnych ankiet? Nie pomyślałeś choćby przez chwilę, że dla niektórych takie zwykłe zaznaczanie odpowiedzi i zapełnianie pustych pól jest miłym spędzaniem czasu? Na ankietach da się zarobić całkiem przyzwoite pieniądze tylko trzeba wiedzieć
JAK wypełniać je prawidłowo, by się dać zakwalifikować do każdej. I tyczy się to również samego panelu, w jakim założymy konto, bo jeśli jakiś jest do bani to adekwatnie sam zarobek stamtąd będzie do bani (pierwszy lepszy przykład: rotator ankiet

). Pomimo to, wciąż uważasz wypełnianie ankiet za marnotrawstwo czasu. Dla mnie stratą czasu jest wyjście z kumplami na piwo (odniesienie do dziennika twojego, patrz zdjęcie niżej). W końcu nie zarobię na tym ani grosza, tylko poniosę zbędne koszty i ewentualnie wrócę do domu nayebany w trzy dupy.
(15-10-2025 17:45)radek0389 napisał(a): ciągłe "przygotowanie" do mitycznej rozbudowy grupy na facebooku
- czyt. nic konkretnego.
Właśnie że KONKRETNEGO, tylko że na chwilę obecną nie mam zamiaru jej opisywać ani tym bardziej wymieniać z nazwy. Są ku temu konkretne powody:
1-Jest to grupa niszowa, lecz nie pod względem zarobkowym.
2-Prowadzę ją czysto hobbistycznie, nie pod cel zarobkowy jw. Wspominam o tym zresztą w pierwszym poście swojego dziennika.
3-Niestety na obecne realia jest to na tyle niszowa grupa, że ciężko o jej wybicie się. Nowi członkowie przychodzą. Problem polega na tym, że się kompletnie nie angażują lub się słabo angażują, a przysięgam na słowo, iż content grupy jest niezwykle wartościowy. Kombinuję jakby tu przyspieszyć ten proces. Zrezygnowałem z marketingu szeptanego, gdyż nie przynosi to oczekiwanych rezultatów. Ludzie wchodzą i wychodzą, a gdy wejdą i zostaną, nagle robią się bierni.
Grupa nie jest o tematyce typowej dla afiliacji. Nie jest to żaden erodating, e-commerce, finanse, vod, etc.
Jednak w tym momencie wyjawię, że grupę łączę z kanałem na YouTube i tam też już są przesłane filmy.
Gdy uda mi się wreszcie przebić przez tę "ścianę" to zastanowię się nad formą monetyzacji takiego zaplecza. Na myśl przychodzą mi do głowy platformy crowdfundingowe, tj. patronite, buycoffee.
(15-10-2025 17:45)radek0389 napisał(a): Nie tędy droga, przemyśl jakiś projekt do realizacji dla siebie, ustal plan i go tutaj realizuj, konkrety do monetyzacji. Wtedy jest szansa na sukces.
Niezły wykład filozoficzny. Normalnie jakbym wysłuchiwał porad życiowych randomowego Janusza z wykopu czy innej kafeterii...

O jakich konkretach do monetyzacji ty mówisz? Rozwiń temat, bo jestem zainteresowany. Z chęcią ciebie wysłucham.
(15-10-2025 17:45)radek0389 napisał(a): W przeciwnym razie, za rok pochwalisz się osiągnięciem pierdylionowego poziomu w ankietowym panelu 
wIESZ Co. Człowiek w życiu powinien się cieszyć z małych rzeczy, nawet tych nieistotnych. Jest to cecha ludzi inteligentnych.
(15-10-2025 17:45)radek0389 napisał(a): o ile jeszcze będziesz tutaj cokolwiek publikował
W przeciwieństwie do ciebie - tak, będę tu publikował. Za rok, za dwa, i za pięć lat.
(15-10-2025 17:45)radek0389 napisał(a): Widzę, że tytułowy zarzut - PROKRASTYNACJA, nie ruszony.
https://i.imgur.com/l27MqOK.png
Od września uprawiam kalistenikę.