Treść artykułu wprowadza w błąd, bo Michał B.- właściciel serwisu Wykop (lub ktoś z nim związany) z tego co widze prowadzi stronę, na której za pomocą formularza można wypełnić wniosek i pobiera sobie za korzystanie z tego formularza prowizję. Nie wiem czy jest w tym coś złego, każdy chyba może sobie pobierać prowizje za korzystanie z usług.
W artykule czytamy:
Cytat:Użytkownicy serwisu Wykop.pl wpadli na trop afery, w którą ma być zaangażowany sam właściciel serwisu. Pojawienie się wyłudzeń potwierdza też sama minister cyfryzacji.
Tylko, że "wyłudzeniami" są raczej stronki sub-sms i inne tego typu oszustwa, w których wpisujemy numer i aktywujemy subskrypcje/ wysyłamy płatnego SMSa i nie dostajemy nic.
Na stronie o której mowa dostajemy wypełniony formularz, więc nie może być mowy o oszustwie.
Serwis dodatkowo nie przechowuje żadnych danych, wiec nie może byc mowy o wyłudzeniu, ale oczywiście w artykule czytamy
Cytat:Wywołało to niemałe oburzenie społeczności serwisu, ale na tym nie koniec, bo okazało się, że spółka nie jest uprawniona do przetwarzania danych osobowych użytkowników. Z wpisu Anny Streżyńskiej (minister cyfryzacji) na Facebooku wynika, że serwis nie zgłosił bazy danych do GIODO. Jest to tym bardziej kuriozalne, gdyż na głównej stronie widzimy zapewnienie o nie przechowywaniu i nie weryfikowaniu danych. Minister zapowiedziała już złożenie skargi do GIODO w poniedziałek.
Co jest jakimś zawiłym gwałtem na logice. Serwis nie przechowuje danych, więc co niby miałby zgłaszać do GIODO? Nic.
Naemocjonowani użytkownicy portalu wykop.pl i jeden artykuł napisany przez jakąś totalną niewiedzę wystarczy aby nakręcić głośną aferę, jak to na portalu wykop.pl często się dzieje... z niczego.
