Nie chodzi tylko o to ze ludzie glosuja na tylko 2 partie (PiS-PO) tylko zazwyczaj o pieniadze/stolki.
Znajomi popierajacy np. KE najczesciej maja rodzine w urzedach ,etaty w korporacjach ,firmy powiazane z dofinansowaniami z Unii dlatego boja sie Pisu i utraty zrodla dochodu.
Natomiast zwolennicy Pis-u boja sie utraty np.500+ ,socjalu itp.Mało osób patrzy na politykę w sposób wnikliwy i długoterminowy.
Wynik mnie nie zaskoczył i przewiduje że przez następne lata bedzię podobnie

Aby inne partie mogły zaistnieć oprócz tych dwóch wiodących podejrzewam że potrzebne bedzie jakieś wydarzenie które wstrząśnie społeczeństwem np. kryzys finansowy.W takiej sytuacji może wzrosnąć poparcie dla ugrupowań spoza okrągłostołowego układu (tzn. obecnie chyba tylko Konfederacji ).