kolega Mover coś znikł z tą "pożyczką" ....
cicho wszędzie, głucho wszędzie co to będzie co to będzie
może przyjdzie za pare dni i napiszę bujdę, że go okradli i pobili w czasie przewożenia pieniędzy do jego banku ( bo przecież z rodziców konta przelewu nie można było zrobić) a większość łyknie bez mrugnięcia okiem kolejną bujdę, pogłaska i będzie czekało i liczyło na cud że może kiedyś odda.
A przy tylu przypadkach losowych jakie go ciągle spotykają ( żniwa, brak prądu, "praca", nieterminowe spłaty od "pośrednika" ) to można się spodziewać wszystkiego
(30-09-2015 22:23)wiezaawieza napisał(a): Sam z takiej sytuacji szybko byś pewnie nie wyszedł, choć aż dziwne, że można zrobić sobie taką sytuację...
jak już się pogrążył po uszy to robię wszystko by wyjść na powierzchnię a on od kilku miesięcy kiwa was na lewo i prawo "karmiąc" kolejnymi obietnicami i na tym koniec.
Bierze 3 etaty, wykłądka towaru, inwentaryzacje, zapieprza jako pomocnik łopatologiczny na budowie ( do tego wszystkiego wykształcenia nie potrzeba) i robiąc to zamiast się opier***ać to przez ten czas spłaciłby już z zarobionych pieniędzy przynajmniej z 10-20 osób i poczułby smak ile wysiłku kosztuje zarobienie pieniędzy,kwoty którą od ludzi wziął bez najmniejszego wysiłku i odczucia ile pracy kosztuje to wszystko
ale hola hola o czymś zapomniałem
(26-03-2015 15:37)MoveR28 napisał(a): Wiem, że brzmi to może lipnie czy coś, ale jestem uczciwą osobą, jeżeli coś będzie nie tak kasę oddaję z własnej kieszeni.
te własne środki chyba przed sobą samym tak ukrył, że teraz ich odnaleźć nie może by dotrzymać obietnicy

