(27-02-2022, 16:14)Hybrid1990 napisał(a): Piszesz tak jakbyś myślał że Ukraina nie ma żadnych ciężkich sprzętów czy artylerii. Skoro ruskie nie mogą już trzeci dzień zdobyć Kijowa, ani wyklarować jakiejś widocznej przewagi do tej pory, to widocznie mają czym zadawać straty i powstrzymywać ekspanzję. No i chyba Charkowa nie odzyskali za pomocą patyków?: https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...g,79cfc278
No chyba nie sądzisz, że nie mają żadnych broni. A tak w ogóle to mieli sporo czasu na przygotowania, w końcu za nim zaatakowali to czekali na granicy. Do tego zawsze jest się łatwiej bronić, zwłaszcza na swoim terenie niż atakowanie, więc nic dziwnego że póki co wytrzymują natarcie.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-02-2022, 20:55 przez xdax1.)
pkulma301 i jak tam, jakieś nowe wieści o upadku patykowej Ukrainy?
Od momentu rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę potwierdzono śmierć 406 cywilów, w tym 27 dzieci - informuje Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (OHCHR). 801 cywilów zostało rannych.
Podana przez agendę ONZ liczba ofiar cywilnych obejmuje okres między 24 lutego a 6 marca.
Według biura rzeczywiste liczby ofiar śmiertelnych i rannych są znacznie wyższe, "zwłaszcza na terytorium kontrolowanym przez ukraiński rząd, głównie w ostatnich dniach" z uwagi na opóźnienia w przekazywaniu danych z części miejsc, gdzie toczyły się walki.
Nie wiem skąd przekonanie że najgorsze, chyba według swojego "widzi mi się", ale jakie to ma znaczenie w powyższym przypadku? Przytoczyli oficjalne info podane przez ONZ, na każdym innym portalu z info masz to samo.
@Hybrid Prezydent Zelensky mówił w swoich przemówieniach o tysiącach zabitych cywili, a nie setkach. Według jego "danych" na Ukrainie zginęło 2000-3000 mieszkańców oraz grubo ponad 11 tysięcy żołnierzy, po stronie rosyjskiej oczywiście.
Ja wstawiłem dane od ONZ, nie Zełeńskiego (który de facto może mówić co chce w obliczu wojny), a to są tylko te zgony, co są przez nich potwierdzone, ale tak jak napisali, tych ofiar jest dużo więcej i ta statystyka będzie cały czas rosnąć, wiadomo.