W sumie pomyślałem o tym, że w moim mieście też może roi się od komitów i unych ?
Przytoczę parę przykładów :
- MJ w sumie kumpel siedział w psychiatryku parę lat (jadł ptaki czy żywe pająki)
- Flacha kumpel też sepleni tylko pije i pyta czy ma ktoś dołożyć do piwa 2.50
- Mały ziomek z dzieciństwa nie ma zębów choć ma dopiero 20 ileś lat. Lubi latać nic innego w życiu go nie rajcuje
- Co dalej to może dodam Łątkera wierzy w posejdony i różne bóstwa
- Mamy też Abdula co lubi pić ruską wodzię
- Łyżeczkę kumpel co lubi sobie parówki w tyłek wkładać i nie tylko (jego możliwości są nie ograniczone)
- Wiele meneli i alkoholików choć dla mnie to ludzie sukcesu
Może to moje miasto to jakaś czarna dziura
