Sprawdź:
Podjąłem definitywną decyzję o zawieszeniu procesu ratyfikacji umowy ACTA - powiedział dziś premier Donald Tusk. Jak dodał, jest rozgoryczony na urzędników, bo włożył dużo energii w to, aby kwestie wolności w internecie były przedmiotem nieustannego dialogu..
![[Obrazek: z11085010X.jpg]](http://bi.gazeta.pl/im/0/11085/z11085010X.jpg)
Fot. TVP INFO
W ubiegłych tygodniach w wielu polskich miastach odbyły się wielotysięczne manifestacje i protesty przeciw podpisaniu umowy ACTA. Przeciwnicy zapisów argumentowali, że ustawa może prowadzić do cenzury internetu pod pozorem walki z piractwem.
Tusk: Konsultacje niepełne
- Dokonałem precyzyjnego, dokładnego przeglądu całej dokumentacji i wysłuchałem bardzo szczegółowych informacji moich ministrów odpowiedzialnych za prace nad ACTA, przede wszystkim ministra Zdrojewskiego i ministra Boniego - podkreślił.
Tusk przyznał, że podczas konsultacji ws. ACTA środowiska reprezentujące interes i punkt widzenia internautów nie były właściwie reprezentowane, a konsultowano się głównie z organizacjami związanymi z nadawcami i twórcami.
- Podzielam opinię tych, którzy twierdzili od początku, że konsultacje nie były pełne - mówił premier, argumentując swoją decyzję. - Przeważały instytucje, organizacje i środowiska związane z nadawcami i twórcami, niż z użytkownikami i nabywcami w internecie - przyznał.
Premier powiedział, że argumenty domagające się ponownego przeprowadzenia konsultacji i zawieszenia procesu ratyfikacji uznaje za uzasadnione.
Tusk zapowiada otwartą debatę
- Musimy się upewnić, czy ACTA są stuprocentowo bezpieczne dla obywateli - powiedział premier podczas konferencji prasowej.
Zapowiedział, że przeanalizowane zostanie też prawo krajowe, które być może zostanie zmienione. - Zaczynam zdawać sobie sprawę, że ta debata może zrewidować tradycyjne postrzeganie praw własności. Dzisiejsze przepisy, które w nierównowadze trzymają twórców i użytkowników, muszą zostać przeanalizowane - powiedział.
Tusk przyznał, że zbyt pochopnie chciał ratyfikować ACTA, nie biorąc pod uwagę zmian w wymianie dóbr kultury, jakie zaszły w ostatnich latach. Wezwał do natychmiastowego rozpoczęcia konsultacji i rozmów na temat umowy. - Debata powinna mieć charakter otwarty - powiedział.
- Nie mam wątpliwości, że przepisy polskiego prawa są bardziej restrykcyjne niż te wynikające z ACTA. Chcemy, by porządek w Polsce był najbardziej wolnościowy, oczywiście w ramach prawa międzynarodowego, nie będziemy wyspą - stwierdził.
- Finalnie może okazać się, że umowa nie zostanie ratyfikowana - dodał.
Źródło: tokfm.pl