Niby tylko szyba byla zbita ale dotyk dziala, problemem byly rzadko dzialajace przyciski od glosnosci oraz blokady ekranu/wylaczenia. Dzis nerwy nie wytrzymaly i impuls stwierdzil ze czas skrocic jego meki.. Oto efekt xD (starcie ze sciana, przy okazji uszkodzilem nim rure od kanalizacji):
X-cover ładny i funkcjonalny, pozorujący się na odporny telefon aczkolwiek tutaj bym polemizował, jak każdy smartphone jest delikatny i łatwo go uszkodzić. Mój ojciec używał pierwszej wersji tego x-covera na rybach, bo miał być wodoodporny i w sumie dość dobrze spełniał swoją powinność, kilka razy się zamoczył i nic się nie stało, teraz ma ten nowszy x-cover chyba 3 lecz zbyt krótko, żeby ocenić ( jeszcze żadnej akcji z nim nie było ). Myślę jednak, że jakiś myphone, ewentualnie tak jak ktoś wyżej polecał caterpillar zrobi robotę u Ciebie