(11-06-2019, 10:48)patttson napisał(a): Zależy jakie klimaty lubisz, sprawdź Blacklist (siadło mocno mi), La casa de Papel, Elite, Peaky Blinders, Suits (swoją drogą sama postać głównego bohatera powinna Cie zaciekawić, po tym co piszesz
)
Dzięki sprawdzę, wczoraj ciężko mi było zdecydować i wybrałem odświeżenie klasyka - brejkin bed, a co do Suitsów to oglądałem swego czasu, ale nie nie dokończyłem nie pamiętam dlaczego, także wrzucam go na listę "to-watch"
(11-06-2019, 11:07)Dzonyy napisał(a): Ja znowu polecam nie podchodzić do wszystkiego z takim wielkim Hurra optymizmem.
(..)
Polecam poczytać o Slight Edge 
Moje podejście może dziwnie dla niektórych wyglądać, ale ja wyznaję prawo przyciągania. Można to zauwazyć po formie jakiej używam, nie piszę "chciałbym zarobić" albo "mam nadzieję, że zarobię", tylko "zarobię tyle i tyle" - to jak bokser przed walką, którego dziennikarka pyta o wynik kto wygra - on odpowiada - "typa będą wynosić na noszach" - z innym nastawieniem nie ma sensu wchodzić na ring, i ja tak samo mam
Poza tym (uwaga filozofia życiowa, jedna z lepszych, jakie ostatnio usłyszałem): posiadanie nadziei to poddawanie w wątpliwość własnych przekonań.
@Muraszczyk (nie cytuję, bo dużo tego za co Ci chwała)
Dzięki za rady, na prawdę bardzo sobie je cenię, muszę to wszystko na spokojnie przemielić, przeanalizować i w przyszłości się do nich odniosę, nie chcę teraz tego robić żeby nie paplać bez sensu jęzorem
@Admin (nie cytuje podobnie jak wyżej)
Z efektami masz rację, są mega motywacją, ale szczerze to te filmiki z których się większość śmieje to można powiedzieć że w pewnym stopniu odmieniły moje życie, mega na mnie wpłynęły, brzmi to ciotowato, ale czasem aż łzy mi się cisnęły do oczu kiedy oglądając uzmysławiałem sobie pewne kwestia odnośnie swojej osoby i swojego życia. Dlatego teraz jestem jaki jestem. Nienawidzę bierności, szanuję ludzi, którzy myślą samodzielnie i działają. Seriale sprawdzę, dzięki
(11-06-2019, 18:38)danoneksss napisał(a): Nice Dolce, na pewno będę śledził!
Zaglądnij czasem wiesz gdzie 
Hehe właśnie dzisiaj myślałem o Gangu

Jutro tam wbiję, pozdro ziomeczku
Jak widzicie jestem debilem jeśli chodzi o prowadzenie dziennika, nie wiem czy mam cytować, czy oznaczać, generalnie trochę się gubię, ale pewnie kwestia nabrania wprawy. Btw aż jestem w szoku, ale chyba oduczyłem się perfekcjonizmu który był moją bolączką i strasznie mnie ograniczał. Nawet widać to po tym jak prowadzę dziennik, jak piszę, przynajmniej ja to zauważam. Ze stronami, tak samo, lecę ostro, działam, działanie mnie nakręca. Kiedyś całymi dniami, planowałem, a potem gówno z tego wychodziło i na planowaniu się konczyło. Im więcej zrobię, tym bardziej nakręcony jestem i tym więcej mi się chce. Ostatnio realizuję wszystko z czym odwlekałem przez ostatnie lata. Hehe ten dziennik teraz jak myślę to brzmi bardziej jak pamiętnik a nie dziennik pracy

Jutro pokażę wam zarobki, generalnie lipna konwersja i stosunek impressions do clicków, ale ogarnę to, na razie pracuję nad zwiększeniem trafficu. Poza tym mam jeszcze inne rzeczy na głowie oprócz e-zarabiania, także to nie jest tak, że non stop siedzę nad tym.
Aha - nawet nie wiecie jak się cieszę, że powstała taka konstruktywna dyskusja, czuję, że dużo się nauczę dzięki temu. I być może ja też kogoś czegoś nauczę, albo chociaż moje nakręcenie kogoś zmotywuje. Jest coś takiego, że ludzie, którymi się otaczasz wpływają na ciebie. Ja to odczuwam, nawet w kontakcie z ludźmi z neta. Ważne aby myślenie było podobne, ja już nie mam czasu na tracenie energii na debili, którzy wszędzie szukają dziury w całym.
Pozdro forumowe świry!