Sprawdź:
Nie wiem czy temat pasuje do tego działu, jeśli nie to proszę o przeniesienie
3 miesiące temu mój samochód został przerysowany poza drogą publiczną, świadek zdarzenia poinformował mnie że widział to, a mi udało się zobaczyć nagranie z monitoringu na którym widać że samochód ociera się o moje auto lekko zarysowując błotnik.
Nie chciałem wnosić sprawy na policje o tak drobną rzecz, więc skontaktowałem się z osobą która wjechała w moje auto, ale w ogóle ta osoba nie chciała ze mną rozmawiać
"Panie, ja nic nie zrobiłem zgłaszaj sobie sprawe nawet do ksiedza" xD
Pojechałem na policje, funkcjonariusze zrobili zdjęcie błotnika, zabezpieczyli nagranie z monitoringu a ja na dodatek podałem dane świadka który widział tę stłuczkę.
Dodam ze już w trakcie robienia zdjęć funkcjonariusz powiedział mi, że mam naprawić sobie to na własny koszt a po wyjaśnieniu sprawy zostaną mi te środki zwrócone od osoby która popełniła wykroczenie.
Dzisiaj dostaje list od komendy powiatowej policji
" Na podstawie art 54 § 2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia zawiadamiam, że przeprowadzone czynności wyjaśniające nie dostarczył podstaw do skierowania wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego w sprawie zdarzenia drogowego do ktorego doszło w dniu X.XX.XXXX w "miejscowości" na "ulicy" poza drogą publiczną z powodu
- czyn nie zawiera znamion wykroczenia"
Niżej małym druczkiem jest napisane że przysługuje mi zawiadomienie zażalenia, ale czy warto?
Jest możliwość zaznajomienia się z materiałem dowodowym który zgromadzili? Śmierdzi mi ta sprawa. Uderzenie w moje auto nie było mocne ale widać ślady na moim aucie i również na monitoringu. Jest ktoś w stanie mi to wyjaśnić?