Sroki - ten biznes autentycznie mnie ciekawi. Od wieków wiemy że sroki lubią zbierać różne świecidełka, guziki, pieniążki, łańcuszki etc. Gdyby je nauczyć je znoszenia tego całego bogactwa? Plan jest taki. Kupujemy ~5 piskląt i trzymamy je w klatce z maszynką która po wrzuceniu czegokolwiek z metalu wyrzuca jedzenie. Oczywiście na początku karmimy je ręcznie, jednocześnie pokazując im działanie maszyny. Jak pisklaki podrosną to wkładać im do dziobków kosztowności i tym dziobkiem wkładać do maszyny, żeby zrozumiał o co tutaj chodzi, powtarzać do skutku. Na dnie klatki porozsypywać różne pieniądze, guziki etc. żeby mogły znosić i dostawać jedzenie. W końcu nauczyły się i umieją już obsługiwać maszynę, czas zbudować większą klatkę na balkonie, na którym też porozsypywać pieniądze. Po czasie wypuścić na wolność i czuć dobrze bogactwo znoszone z miast, zgubione pieniądze, zerwane naszyjniki etc. xD Z czasem inne sroki podłapią co koleżanki od****ają i same zaczną znosić, czysty profit - zwłaszcza w zimę kiedy trudno o jedzenie.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-06-2014, 19:21 przez ehesajump.)
Słuchajcie mam też pytanie co do legalności biznesu. W skrócie to obawiam się czegoś takiego:
''panie milicmajstrze a bo z domu tego galeckiego to ciagle gawrony wylatujo i znoszo jakies swiecidelka, panie mnie to Grażyna spod piątki powiedziala ze jeden z tych skurczysynow to zadupcyl wisiorka jej coóce czaisz pan, no pan cos z tym zrobi no''
Mogę się zabierać do roboty czy powinienem mieć na uwadze ten problem?